Po poniedziałkowym spotkaniu z Wartą Poznań z ust trenera Legii Warszawa Czesława Michniewicza padły bardzo niepokojące słowa. Szkoleniowiec zdradził, że po bisku biegało dwóch zawodników, którzy wykazywali objawy, mogące świadczyć o zakażeniu koronawirusem. Prezes PZPN Zbigniew Boniek nie kryje swojego oburzenia, a władze stołecznego klubu piszą oświadczenie. Czy podobne lekceważenie systemu, który ma chronić Ekstraklasę przed lockdownem może zagrozić polskiej piłce?

To co usłyszeliśmy po meczu Legii w Poznaniu wywołało spore oburzenie w środowisku piłkarskim w całej Polsce. – Igor Lewczuk zgłosił gorączkę przed rozgrzewką, ale nie mieliśmy żadnego stopera na zmianę. Dlatego chcieliśmy, żeby spróbował zagrać. Udało się. Jestem mu za to wdzięczny, że zagrał do końca. W przerwie meczu Tomas Pekhart zgłosił brak węchu, mówił, że jest mu bardzo zimno. Myślę, że może być to, czego się spodziewamy, czyli najgorszego. Nasza sytuacja kadrowa robi się bardzo trudna – powiedział Michniewicz.

Zbigniew Boniek wściekły na Legię

Boniek nie krył swojego oburzenia po tym co wydarzyło się w trakcie meczu Warty z Legią. Warto wspomnieć, że zespół z Warszawy prowadził do przerwy już 3:0, a więc Michniewicz mógł sobie darować obecność Pekharta na placu gry w drugiej połowie. Czeski napastnik zszedł z boiska dopiero w 75. min. Fakty są takie, że szkoleniowiec Legii mimo tak poważnych przesłanek pozwolił grać obu zawodnikom, tym samym naraził na niebezpieczeństwo zakażenia innych uczestników zawodów.

Zbigniew Boniek nie krył wściekłości po tym co usłyszał. – Plan premiera Morawieckieg i PZPN z wsparciem Ekstraklasy i Komisji medycznej był i jest bardzo dobry…. niestety po drugiej stronie jest często rozbrajająca amatorka i powierzchowność… – napisał na Twitterze. Prezes PZPN ma świadomość, że podobne sytuacje mogą doprowadzić do paraliżu ligi, albo sprowokować rząd do blokady rozgrywek. To z kolei mogłoby oznaczać koniec dla wielu polskich klubów, o czym już wcześniej powtarzał sternik polskiej piłki.

– Obawiam się, że polska piłka – szczególnie klubowa – mogłaby nie wytrzymać drugiego lockdownu. Podczas pierwszego kibice nie chcieli zwrotu za abonamenty czy karnety, dzięki czemu sponsorzy dużo nie stracili. Przy drugim myślę, że roszczeń byłoby już na tyle, że dla wielu klubów mogłoby skończyć się to źle – mówił już wcześniej Boniek.

Czytaj więcej: BONIEK PISZE LIST DO MORAWIECKIEGO W OBAWIE O POLSKĄ PIŁKĘ

Legia przebadała piłkarzy i wydała oświadczenie

Legia po zamieszaniu z Lewczukiem i Pekhartem wydała specjalny komunikat w tej sprawie. „Żaden z zawodników będących w kadrze meczowej na mecz z Wartą Poznań nie wykazywał przed meczem objawów charakterystycznych dla Covid-19” – czytamy w opublikowanym oświadczeniu na klubowej stronie drużyny z Łazienkowskiej. „Tomas Pekhart zgłosił gorsze samopoczucie i jeden z potencjalnych objawów po zejściu z boiska i został natychmiast odizolowany od zespołu, wrócił do Warszawy oddzielnym samochodem. Klub na bieżąco spełnia wszystkie procedury, zawodnicy Legii są jednymi z najczęściej badanych w całej lidze. Cała drużyna ma zaplanowaną kolejną turę testów w środę 4 listopada. Igor Lewczuk i Tomas Pekhart przejdą dodatkowe testy w dniu dzisiejszym, 3 listopada. Na ten moment zespół przygotowuje się do meczu z Lechem zgodnie z założonym planem treningowym” – tłumaczą włodarze klubu.

Oświadczenie nie jest spójne ze słowami trenera, który powiedział, że „Lewczuk zgłosił gorączkę przed rozgrzewką”, a zadaje się, że rozgrzewka odbywa się jeszcze przed pierwszym gwizdkiem. Chyba, że przy Łazienkowskiej sądzą, że podwyższona temperatura nie może być objawem zakażenia Covid-19. Po drugie, Michniewicz zdradził, że czeski napastnik mówił o braku węchu „w przerwie meczu”. Przerwa jak wiemy następuje w piłce nożnej po 45 minutach gry, a nie po 75 – bo wtedy boisko opuścił Pekhart.

Obaj piłkarze zostali przebadani na obecność koronawirusa. Wyniki przyszły we wtorek wieczorem i na szczęście wszystko skończyło się na strachu. „Dzisiejsze wyniku testu na obecność wirusa SARS-CoV-2 u Igora Lewczuka i Tomasa Pekharta dały wynik negatywny” – poinformował klub za pośrednictwem mediów społecznościowych.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here