Od soboty branża fitness w Polsce została zawieszona przez rząd Mateusza Morawieckiego. Siłownie zostały zamknięte w ramach tzw. walki z koronawirusem. Oburzeni tą decyzją są właściciele klubów, którzy masowo i spontanicznie zjechali na pl. Zamkowy w Warszawie, żeby wyrazić swój sprzeciw. Mocno solidaryzuje się z nimi Anna Lewandowska. „Wspieram całym sercem naszą branżę” – napisała na Instagramie.

W czwartek premier Mateusz Morawiecki zapowiedział, że od 17. października (sobota), siłownie i pływalnie w całym kraju zostaną zamknięte. Ta informacja była szokiem dla właścicieli z branży fitness, którzy po wiosennej blokadzie ledwo zaczęli zapłać oddech, a władza znów ich przydusiła. „Zamknięcie oznacza dla większości z Nas definitywny koniec” – tłumaczyli przedsiębiorcy zrzeszeni w Polskiej Federacji Fitness. Są tak przerażeni i zdeterminowani, że od razu powzięli odpowiednie kroki i rozpoczęli od protestu w Warszawie. Z całego kraju napływają sygnały, że niektórzy nie mają zamiaru zamykać swoich obiektów i idą na wojnę z władzami.

Swoją solidarność z polską branżą fitness okazała Anna Lewandowska, która jest najpopularniejszą polską trenerką. „Wspieram całym sercem naszą branżę. Łączę się z całym moim teamem, ale i z każdym trenerem. Bardzo mi przykro. Pamiętajmy, że nic tak nie wspiera odporności jak świadomość, którą od lat jako Wasi trenerzy, wspólnie budujemy, na temat zdrowego trybu życia. Każdego dnia dzieląc się wiedzą w zakresie ogólnie pojętego zdrowia. Zawsze z pełnym zaangażowaniem i wsparciem” – napisała na Instagramie.

Żona Roberta Lewandowskiego podkreśliła jak absurdalne restrykcje wprowadza Morawiecki i jego świta, którzy zamiast promować zdrowy styl życia w czasach epidemii, to akurat w tę część gospodarki i życia społecznego uderzyli w pierwszej kolejności. „Szczególnie teraz… Powinniśmy dbać o zdrowie, regularną aktywność fizyczną….Zwłaszcza, że dla wielu osób sport jest motorem do działania a nawet życia...” – dodała.

Rządzący zapowiedzieli też zamknięcie basenów, ale w piątek – po interwencji Otylii Jędrzejczak – odpuścili „osobom uprawiającym sport w ramach współzawodnictwa sportowego, zajęć sportowych lub wydarzeń sportowych” oraz „studentom i uczniom w ramach zajęć na uczelni lub w szkole”. Szkoda tylko, że znów są równi i równiejsi…

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here