AC Milan pokonał na San Siro w Mediolanie ACF Fiorentinę 2:0, mimo to Bartłomiej Drągowski może mieć powody do zadowolenia. Szczególnie dobrze zachował się przy drugim rzucie karnym, broniąc strzał Francka Kessiego.

Milan jest rewelacją obecnego sezonu Serie A, z kolei Fiorentina jak na razie zawodzi. Zwycięstwo gospodarzy nie było więc niczym nieoczekiwanym. Mimo dwukrotnej kapitulacji, świeżo upieczony reprezentant Polski ma się czym poszczycić.

Drągowski wyciągnął karnego po strzale Kessiego, ale ta interwencja nie miała już większego wpływu na rezultat spotkania, bo Milan prowadził 2:0 i takim też wynik widniał na tablicy w momencie ostatniego gwizdka sędziego. Iworyjski pomocnik wcześniej wpisał się jednak na listę strzelców, pokonując Polaka właśnie po karny. „Drago” drugi raz zaskoczyć się nie dał. Pierwszego gola dla gospodarzy strzelił po rzucie rożnym Alessio Romagnoli.

Drągowski zagrał we wszystkich dziewięciu meczach włoskiej ekstraklasy w tym sezonie. W tym czasie wpuścił 15 goli, a dwa razy zachował czyste konto. Fiorentina zajmuje 16. miejsce z ośmioma punktami, co jest sporym zawodem dla kibiców, bo przed rozpoczęciem aktualnej kampanii ambicje były wielkie, a klub miał obrać ścieżkę prowadzącą do osiągnięcia poziomu, którym „Viola” nawiązałaby do najlepszych lat w historii klubu.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here