Krystian Bielik w styczniu doznał poważniej kontuzji zerwania więzadeł krzyżowych. Pomocnik reprezentacji Polski przewiduje, że na boisko wróci w październiku.

Jak zdradza w rozmowie z „Przeglądem Sportowym”, w ostatnich tygodniach trenował głównie w ogrodzie i w domu. Korzystał z hantli, rowerku stacjonarnego czy bieżni. Na zwiększenie obciążeń jeszcze nie pora.

Do normalnego biegania i lekkich zajęć z piłką wrócę za około miesiąc. Mam ustawiony plan powrotu i jest on w pełni realizowany. Najważniejsze, że nigdzie się nie spieszymy, czas nas nie goni i sztab medyczny Derby na pewno nie wpuści mnie na boisko za wcześnie (…) Myślę, że w październiku będę gotowy do gry – powiedział Bielik.

Paskudnej kontuzji Polak doznał w meczu drużyny Derby do lat 21 przeciwko Tottenhamowi. Zagrał w nim, gdyż w Championship pauzował za czerwoną kartkę i trenerzy chcieli, by utrzymał rytm meczowy.

Moment kontuzji Bielika

Grałem na środku obrony. W pewnym momencie rywal minimalnie wypuścił piłkę przed siebie, więc myślałem, że dobiegnę do niej pierwszy i ją przechwycę. Gracz Tottenhamu okazał się jednak szybszy, trącił piłkę i jednocześnie zmienił kierunek biegu. Żeby go dogonić, musiałem zrobić to samo, ale wtedy kolano mi uciekło i stało się. Sam nie wiem, czy była szansa uniknąć tego zdarzenia – wspomina.

Zaznacza jednak, że nie chce do tego wracać i rozbierać na czynniki pierwsze tamtych chwil. Pamięta jednak ból, jaki przeszywał jego ciało tuż po zdarzeniu.

Pojawił się duży ból, nigdy wcześniej takiego nie czułem. Noga mi wisiała, więc początkowo pomyślałem, że jest złamana. Emocje mi puściły i się rozpłakałem. Lekarzowi, który do mnie przybiegł, powtarzałem cały czas, że jest bardzo źle. On starał się mnie uspokajać, ale mu się nie udało. Byłem naprawdę załamany, jednak dziś to już przeszłośćzapewnia w rozmowie z „Przeglądem Sportowym” Bielik.

Fot. YouTube/Derby County Football Club

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here