Zbigniew Boniek był gościem programu „Cafe Futbol” na antenie Polsatu Sport. Prezes PZPN zdradził, jak od kulis wyglądało zakontraktowanie przez Legię Warszawa selekcjonera reprezentacji U-21 – Czesława Michniewicza.

Dwa tygodnie temu, w sobotę 19 września Legia przegrała przed własną publicznością z Górnikiem Zabrze 1:3, a wcześniej odpadła z eliminacji Ligi Mistrzów z Omonią Nikozja. Prezes Dariusz Mioduski podjął decyzję, że misja trenera Aleksandra Vukovicia dobiega końca. Jako następcę wymyślił sobie Czesława Michniewicza. Wydarzenia potoczyły się bardzo szybko i już dwa dni później Legia oficjalnie ogłosiła nazwisko nowego szkoleniowca.

Boniek zgadza się na odejście Michniewicza

By do tego doszło, zgodę najpierw musiał wyrazić Boniek. Michniewicz był – i wciąż jest – selekcjonerem reprezentacji Polski do lat 21. Przed młodzieżówką arcyważne spotkania z Serbią i Bułgarią. I w perspektywie mistrzostwa Europy U-21.

Dlaczego więc Boniek dał zielone światło Michniewiczowi i pozwolił mu odejść?

Jestem człowiekiem, który zostawia ludziom wolność wyboru – powiedział jasno prezes PZPN. Uznał, że trzymanie na siłę selekcjonera mijałoby się z celem.

Michniewicz zachował się fair i zanim w ogóle doszło do rozmów z Legią, dał jasno do zrozumienia Mioduskiemu, że najpierw musi to załatwić z PZPN-em. Potem doszło do rozmowy na linii Boniek – Michniewicz. Były znakomity piłkarz zdradził, co powiedział trenerowi.

Michniewicz poprowadzi kadrę U-21 w październiku. Co dalej?

Jeżeli uważasz, że chcesz zostawić reprezentację U-21, to okej. Tylko w październiku jeszcze poprowadzisz kadrę w meczach – powiedział jasno Boniek.

Powiedział też wprost Michniewiczowi, że sam, będąc w sytuacji trenera, podjąłby inną decyzję. – Ja na Twoim miejscu zakończyłbym projekt U-21. Powiedział panu Mioduskiemu, że czekasz na telefon za pół roku.

Michniewicz zdecydował jednak inaczej, więc Boniek nie chciał stawać na drodze ku realizacji planów zawodowych.

Czułbym dyskomfort, że nie pozwoliłem mu się rozwijać. On czułby dyskomfort, że nie może iść do najlepszego polskiego klubu i zarabiać pięć razy więcej – powiedział wprost Boniek.

Zdradził także, że odejście Michniewicza z kadry U-21 nie jest jeszcze definitywnie przesądzone. Choć na dłuższą metę łączenie funkcji trenera klubowego i selekcjonera reprezentacji nie jest możliwe.

Teraz jest przerwa w lidze i Michniewicz będzie prowadził reprezentację. Potem usiądziemy i podejmiemy odpowiednie decyzje – wskazał Boniek.

Boniek o odejściu Michniewicza: poradzimy sobie

Prezes PZPN stwierdził również, że nie rozumie decyzji o zwolnieniu Vukovia z Legii. Przypomniał, że Michniewicz jako selekcjoner U-21 dwukrotnie zremisował z Wyspami Owczymi, a mimo to nie został zwolniony. Potem po raz pierwszy w historii wprowadził Polskę U-21 do młodzieżowych mistrzostw Europy poprzez eliminację (dwa lata wcześniej Polska grała w MME jako gospodarz).

Jak masz strategię, to trzymasz się tej strategii i na jej podstawie podejmujesz decyzje – odniósł się do zwolnienia trenera Legii. Przypomniał, że ledwie kilka miesięcy wcześniej przedłużono z nim kontrakt.

Skoro Legia miała taką wizję i chciała zwolnić trenera Vukovicia i wziąć Michniewicza, to my mamy misję, że pomagamy innym. My sobie na pewno poradzimy – zakończył Boniek, ale nie chciał zdradzać, kto zastąpi Michniewicza na stanowisku selekcjonera reprezentacji Polski U-21.

Polska U-21. Gra o awans

Przed Biało-Czerwonymi dwa bardzo ważne spotkania w kontekście awansu do mistrzostw Europy U-21. Dzięki wrześniowej wygranej z Rosją (1:0), Polacy są w komfortowej sytuacji. Wszystko zależy od nich i wystarczy „tylko” wygrać.

Wygrać jednak trzeba, gdyż Rosja rozegra jeszcze dwa spotkania z autsajderami grupy – Estonią i Łotwą. Aktualnie Polska ma punkt straty do Rosji, ale i jeden mecz rozegrany mniej.

9 października Polska zagra na wyjeździe z Serbią, a cztery dni później u siebie z Bułgarią. Ostatni mecz grupowy – w listopadzie – Polska zagra z Łotwą.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here