Wielkie emocje związane z transferem Arkadiusza Milika trwają. Polak najprawdopodobniej odejdzie z SSC Napoli latem, a w czasie kiedy wszelki sport został zawieszony, dla nas, dla kibiców nad Wisłą zmiana klubu przez czołowego kadrowicza to sprawa ważna. Emocje związane z tą sprawą nie opuszczają Mateusza Borka, jednego z najpopularniejszych dziennikarzy sportowych w naszym kraju.

We wtorek, po sensacyjnych informacjach dobiegających z południa Europy, swoje krótkie przemyślenia na temat ewentualnego przejścia Milika do Juventusu FC, opublikował właśnie Borek. „Kupią go czy nie kupią? Przejdzie czy nie przejdzie? Czekamy” – napisał na Instagramie. Ceniony dziennikarz przyznał, że dla niego Milik w Juve to byłaby „wielka sprawa”.

Według Borka 26-letni napastnik nie osiągnął jeszcze swojego szczytu w piłce. „Uważam, że wszystko co najlepsze, jest jeszcze przed Arkiem. Dopiero za 2 lata zacznie wchodzić w optymalny wiek dla piłkarza” – stwierdził Borek. Podkreślił też dotychczasowe doświadczenie jakie potrafił zgarnąć polski napastnik, mimo dwóch poważnych kontuzji. „Ma prawie 50 meczów w kadrze i 100 bramek na boiskach Holandii i Włoch” – podkreślił dziennikarz.

W poniedziałek na antenie jednej z włoskich stacji radiowych na temat przejścia Milika do Juve wypowiedział się wiceprezes PZPN Marek Koźmiński. We wtorek dziennikarze turyńskiego dziennika „TuttoSport” po raz kolejny odnieśli się do spekulacji nt. tego transferu i zacytowali polskiego działacza. Dzień wcześniej gazeta podała, że kadrowicz Jerzego Brzęczka już dogadał się z władzami „Starej Damy”. Problemem pozostaje porozumienie miedzy klubami, a właściwie jego brak.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here