Krzysztof Piątek rozegrał kolejne fatalne spotkanie i opuścił boisko już w 57. minucie spotkania. Hertha szoruje po dnie i czeka ją walka o utrzymanie w Bundeslidze.

Nowy trener Herthy Pal Dardai mówił przed meczem, że w Piątku drzemie potencjał, ale nakłada na siebie zbyt dużą presję, przez co na boisko wychodzi spięty i nie pokazuje swoich możliwości. Węgierski szkoleniowiec liczył, że „odblokuje głowę” Piątka, a efekty przyjdą w meczu ze Stuttgartem.

Nie przyszły. Piątek zagrał bardzo słabo. W całym spotkaniu zanotował zaledwie 19 kontaktów z piłką, wygrał tylko 20 proc.(!) pojedynków, nie oddał żadnego strzału na bramkę, a na domiar złego przy pierwszej straconej bramce „złamał” linię spalonego.

Po zejściu Piątka z boiska gra Herthy – niewiele, ale jednak – poprawiła się, udało się zdobyć bramkę i ostatecznie mecz zremisować 1:1. Był to dopiero piąty punkt wywalczony w 2021 roku. Łącznie Stara Dama ma 18 „oczek” po 21 spotkaniach. To o punkt więcej niż znajdująca się na pozycji barażowej Arminia Bielefeld (dwa mecze rozegrane mniej) i zaledwie o pięć więcej od 17. w tabeli FSV Mainz.

Piątek jest już w Herthcie rok i na razie przygodę należy ocenić negatywnie. Oczywiście można szukać pewnych usprawiedliwień – a to czas potrzebny na przystosowanie się do nowej ligi, a to częsta zmiana trenerów, a to kiepska gra całego zespołu – ale udane mecze Piątka można policzyć na palcach jednej ręki. W tym sezonie rozegrał takie dwa. Jeszcze jesienią z Augsburgiem oraz Unionem Berlin. To zdecydowanie za mało.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here