Adam Dźwigała znalazł się na liście życzeń Glasgow Rangers. Polski obrońca w najbliższych miesiącach prawdopodobnie będzie musiał szukać nowego klubu i niewykluczone, że trafi do ligi szkockiej.

Dźwigała w lipcu 2019 roku przeszedł z Wisły Płock do portugalskiego CD Aves. Zagrał dotychczas w 17 spotkaniach i zazwyczaj zbierał pochlebne recenzje. Tego samego nie można jednak powiedzieć o całym zespole.

Aves szoruje po dnie, zajmuje ostatnie miejsce w tabeli i tylko cud może sprawić, że utrzyma się w najwyższej klasie rozgrywkowej. Klub ma problemy finansowe i nie płaci zawodnikom na czas, a dodatkowo w ostatnich dniach w portugalskich mediach wypłynęła informacja, jakoby Aves było zamieszane w aferę korupcyjną. Na potwierdzenie oskarżeń zaprezentowano podsłuchane nagrania byłej dyrektor sportowej klubu.

Dźwigała trafi do Glasgow Rangers?

Co tu dużo mówić – perspektywy nieciekawe. 24-letni Polak podpisał latem 3-letni kontrakt z Aves, ale wiele wskazuje na to, że lada moment będzie musiał rozpocząć poszukiwania nowego klubu. Z pomocą może przyjść Glasgow Rangers.

Jak donosi portal glasgowlive.co.uk, sprowadzenie Dźwigały rozważa Steven Gerrard. Słynny przed laty piłkarz, a dziś trener wicelidera szkockiej ligi, szuka przede wszystkim wzmocnień w obronie. Na celowniku znalazł się właśnie Dźwigała. Choć nie on jeden, bo Rangers obserwuje także czterech innych piłkarzy na tę pozycję.

Gdyby Dźwigała trafił do Glasgow Rangers, w słynnych Old Firm Derby mógłby rywalizować przeciwko Patrykowi Klimali. Obaj piłkarze swoje pierwsze kroki w dorosłej piłce stawiali w Jagiellonii Białystok.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here