Hertha BSC po zmianie trenera ma plany wobec Krzysztofa Piątka. Mimo, że rok spędzony w stolicy Niemiec nie był łatwy dla polskiego napastnika, to klub w ostatnim czasie miał dać potencjalnym zainteresowanym zdecydowane sygnały, że napastnik zostaje w Berlinie.

Krzysztof Piątek do Niemiec trafił rok temu. AC Milan dostał za niego 24 mln euro. Hertha budowała zespół na europejskie puchary. Wiosna spędzona w Niemczech nie była jednak najlepszym okresem w karierze naszego reprezentanta. Na zdobycie pierwszej bramki czekał aż pięć spotkań. Później przyszedł lockdown. Po przerwie poprawił nieco bilans, ale cztery gole w 15 spotkaniach Bundesligi nie można uznać za sukces.

Na domiar złego w kwietniu 2020 roku zespół przejął Bruno Labbadia i szybko okazało się, że nie jest wielkim entuzjastą potencjału Polaka. Dlatego na kolejny sezon sprowadzono do Herthy innego napastnika, Jhona Cordobę z FC Koeln. Kolumbijczyk był gwiazdą „Koziołków”. W poprzednim sezonie strzelił 13 bramek w Bundeslidze.

To sprawiło, że w rundzie jesiennej sezonu 2020/21 Piątek w większości spotkań wchodził z ławki. Raz rozegrał pełne 90 min, w sumie pojawił się na murawie 18 razy, ale w przeliczeniu było to zaledwie 866 minut. Efekt? Mizerny – cztery gole i dwie asysty. W przedostatniej kolejce, przy stanie 0:0 Piątek przestrzelił karnego, a jego zespół przegrał to spotkanie 0:3 z TSG Hoffenheim. Polak stał się kozłem ofiarnym. Dziennikarze zarzucali mu, że nieudolnie chciał skopiować Roberta Lewandowskiego.

Przed otwarciem okna transferowego pojawiało się mnóstwo spekulacji dotyczących odejścia Piątka z Herthy. Najwięcej scenariuszy pisali włoscy dziennikarze na temat powrotu na Półwysep Apeniński, gdzie Polak efektownie przedstawił się europejskiej piłce, starzejąc jak na zawołanie w barwach Genoi CFC, a później przez pół sezonu w Milanie.

Nowy trener, nowe nadzieje

Teraz sytuacja się zamieniła. Po serii słabych wyników zwolniony został Labbadia, który zamiast walczyć o miejsce w europejskich pucharach, pozostawił zespół w dole tabeli. Do szatni wszedł Pal Dardai. Jest więc nadzieja, że węgierski szkoleniowiec postawi na Piątka. Wiadomo, że Hertha nie bierze już pod uwagę wypuszczenia Polaka. Być może dlatego, że pasuje do nowej koncepcji gry, albo po prostu jest za mało czasu, żeby znaleźć kogoś na jego miejsce.

W ostatnich dniach co najmniej dwa klubu wyraziły zainteresowanie reprezentantem Polski. Sky Sport podaje, że poszukująca wzmocnienia w ataku Parma Calcio 1913, sondowała możliwość sprawdzenia Piątka, ale nic z tego nie wyszło. Berlińczycy odrzucili też konkretną ofertę ze strony Fulham Londyn. Anglicy chcieli wypożyczania z możliwością wykupu.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here