Za kilka tygodni w całej Europie otworzą się okienka transferowe. W kontekście zmiany klubu w mediach pojawiają się nazwiska kilku polskich zawodników, ale wszystko wskazuje na to, że bohaterem zimowych targów będzie Arkadiusz Milik. Temat jego odejścia z Neapolu już teraz jest mocno grzany zarówno we Włoszech jak i w Polsce. Co w tym momencie wiemy o zainteresowaniu napastnikiem? W ostatnich dniach największe wysiłki w celu pozyskania go pojawiły się ze strony Interu Mediolan FC, który przygotował już nawet ofertę.

Arkadiusz Milik znajduje się obecnie w niezwykle trudnej sytuacji. Polski napastnik odmówił wiosną przedłużenia kontraktu, wygasającego w czerwcu 2021 roku z SSC Napoli. Ekscentryczny prezes klubu Aurelio De Laurentis powiedział, że w związku z tym Polak będzie mógł odejść, ale tylko za poważną sumę, którą na początku wywindował na poziom 50 mln euro. Latem mocno zainteresowany Milikiem był Juventus FC, ale jego włodarze nie chcieli płacić, aż tyle za piłkarza, któremu za kilkanaście miesięcy miała wygasnąć umowa.

Transferowa saga Milika

Negocjacje się przedłużały, a brak zdecydowania „Starej Damy” i nieustępliwość De Laurentisa sprawiły, że strony nie doszły do porozumienia. Plan przenosin upał definitywnie, kiedy na ławce trenerskiej turyńczyków Maurizio Sarrego zastąpił Andrea Pirlo. Później pojawiła się oferta AS Romy, którą Polak odrzucił na samym finiszu. Spore zainteresowanie było też ze strony Tottenhamu Hotspur oraz Evertonu FC. Nikt nie potrafił jednak doprowadzić sprawy do końca. Na chwilę przed zamknięciem okna transferowego, pojawiła się jeszcze możliwość przejścia do ACF Fiorentiny, Milik odmówił, mimo, że już wtedy prezes Napoli zapowiedział, że jeśli Polak nie zmieni klubu to i tak nie założy już koszulki obecnego. Tak też się stało, „Arkadiuszo” nie został zarejestrowany do rozgrywek Serie A i Ligi Europy w rundzie jesiennej sezonu 2020/21.

Polak stracił kilka miesięcy gry i jeśli marzy mu się gra na Euro 2020, to w styczniu musi zmienić otoczenie. Taki scenariusz byłby korzystny dla niego, Napoli, które zarobi na nim jeszcze parę groszu oraz nowego klubu, bo ten zyska dobrej klasy napastnika. Zimowy transfer – biorąc pod uwagę jak Arek wybrzydzał latem – wcale nie jest przesądzony.

Inter z ofertą wymiany

W tym momencie najbardziej prawdopodobne wdaje się odejście do Interu, który jak podaje „La Gazzetta dello Sport” ma już gotową ofertę. Mediolańczycy zamiast pieniędzy chcą zaoferować Matiasa Vecino. Nie wiadomo jak na takie rozwiązanie zapatruje się druga strona. Urugwajczyk wyceniany jest w tym momencie na 16 mln euro, natomiast w zaistniałej sytuacji wartość Milika -według dziennika – wynosi jakieś 18 mln euro. Dwa miliony więcej daliby za Polaka eksperci z turyńskiej redakcji „Tuttosport”. Jest jednak jeden problem. Po przeprowadzce do stolicy Lombardii polski snajper musiałby się pogodzić z rolą zmiennika. Nerazzurri mają w ataku zabójczy duet Romelu Lukaku – Lautaro Martinez i w tym momencie trudno wyobrazić sobie, żeby Milik mógł zagrozić ich statusowi w zespole. Pytanie jak widziałby się w roli rezerwowego sam zainteresowany.

We Włoszech sporo mówi się też o możliwości przejścia do AS Romy, szczególnie w sytuacji, kiedy odszedłby z niej Edin Dżeko. Tutaj jednak żadnych konkretów nie ma i prawdopodobne, że nie będzie ich również zimą. W przerwie sezonu nowym pracodawcą Milika nie stanie się na pewno ACF Fiorentina, której kierownictwo zdradziło kilka dni temu, że nie jest zainteresowane pozyskaniem Polaka. – Milik? Nie potrzebujemy go. Mamy już odpowiednich napastników – powiedział niedawno dyrektor generalny „Violi” Joe Barone na łamach „La Gazzetta dello Sport”.

Szanse na transfer są, ale Milik powinien z większą pokorą podejść do otrzymywanych ofert. Latem ewidentnie przeszarżował i przeszacował swoją rynkową wartość. Jeśli chce myśleć o udziale w nadchodzącym Euro, powinien skończyć z wybrzydzaniem, znaleźć nowego pracodawcę, zacząć trenować, grać i strzelać bramki. Jesienią Jerzy Brzęczek powołał go na wszystkie zgrupowania, ale trudno wyobrazić sobie obecność na wielkim turnieju piłkarza, który opuścił cały sezon.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here