Jacek Magiera nie jest już selekcjonerem reprezentacji Polski do lat 19. Szkoleniowiec sam poprosił o rozwiązanie umowy z Polskim Związkiem Piłki Nożnej.

Magiera pracował w PZPN od ponad trzech lat. Był zastępcą dyrektora sportowego do spraw rozwoju piłki młodzieżowej, selekcjonerem kadry U-20, którą poprowadził na młodzieżowym mundialu rozgrywanym w Polsce, a ostatnio selekcjonerem U-19.

Kadrę do lat 19 poprowadził zaledwie w dwóch spotkaniach towarzyskich (z Danią 1:3, z Niemcami 1:1). Najpierw jesienią, a potem wiosną miały rozpocząć się eliminacje do MME. Ze względu na pandemię koronawirusa kwalifikacje były najpierw przekładane, a ostatecznie – razem z turniejem głównym – całkowicie odwołane.

Wzajemne uprzejmości Bońka i Magiery

W oficjalnym komunikacie o rezygnacji Magiery strona laczynapilka.pl przytoczyła kurtuazyjne wypowiedzi trenera oraz prezesa PZPN-u Zbigniewa Bońka. Panowie podziękowali sobie za współpracę.

Wiosną reprezentacja Polski do lat 19 miała rozpocząć swoje rozgrywki eliminacyjne do letnich mistrzostw Europy. Komitet Wykonawczy UEFA, ze względu na efekty pandemii, zdecydował jednak o anulowaniu tegorocznych turniejów. Trener Magiera poprosił mnie o rozmowę i powiedział, że w związku z brakiem możliwość gry, chciałby poszukać innych wyzwań i wrócić do piłki klubowej. Chciałby po prostu robić to, co kocha i umie najlepiej, a w tym momencie piłka w młodzieżowym wydaniu reprezentacyjnym została zamrożona. Rozumiem Jacka, dlatego też zdecydowaliśmy się rozwiązać umowę za porozumieniem stron. Trener Magiera jest bardzo lojalnym pracownikiem, który wywiązywał się ze wszystkich powierzonych mu zadań. Chciałbym mu bardzo serdecznie podziękować za dotychczasową pracę na rzecz rozwoju polskiej piłki, jego profesjonalizm, pasję, zaangażowanie i poświęcenie. Jacek zawsze może liczyć na nasze wsparcie. Życzę mu powodzenia w dalszej karierze trenerskiej – powiedział Zbigniew Boniek.

Ja również chciałbym podziękować za zaufanie i lata świetnej współpracy. To był wspaniały czas. Pracowałem w znakomitych warunkach, wszystko zawsze było zorganizowane na najwyższym poziomie, dzięki czemu mogłem skupić się wyłącznie na pracy z młodzieżowymi reprezentacjami Polski, rozwoju zawodników. Myślę, że udało nam się zrobić wiele dobrego. Pewien etap się jednak skończył. Brak możliwość pojechania na młodzieżowe mistrzostwa Europy spowodował, że postanowiłem poszukać nowych wyzwań – powiedział Jacek Magiera.

Magiera wróci do Ekstraklasy…

Magiera chce wrócić do piłki klubowej. Dotychczas jako pierwszy trener prowadził Zagłębie Sosnowiec, z którego od razu trafił do Legii Warszawa. Przejął tam schedę po Besniku Hasim i całkiem nieźle poprowadził Wojskowych w fazie grupowej Ligi Mistrzów, zremisował z Realem Madryt, wyprzedził Sporting Lizbona i zagrał na wiosnę w Lidze Europy. W Ekstraklasie sięgnął z Legią po tytuł mistrza Polski, ale w następnej kampanii pucharowej odpadł z FK Astana (el. LM) oraz Sheriffem Tyraspol (el. Ligi Europy) i chwilę później stracił robotę.

Gdzie teraz zakotwiczy Magiera? Będzie to zapewne „gorące” nazwisko na polskim rynku trenerskim.

Dużo mówi się o zmianie trenera w Lechu Poznań. Kolejorz, mimo w miarę udanej eskapady w Europie, w lidze dołuje, odpadł z Pucharu Polski i bieżący sezon – o ile nie wydarzy się nic nadzwyczajnego – będzie musiał spisać na straty. Dni Dariusza Żurawia prawdopodobnie są policzone, choć z Poznania docierają informacje, że poprowadzi zespół do końca sezonu i wtedy nastąpi podsumowanie jego pracy.

Niewykluczone, że trenera zmieni Cracovia. Po głośnej dymisji Michała Probierza, ostatecznie nieprzyjętej przez prezesa Pasów Janusza Filipiaka, Cracovia wciąż słabo spisuje się w Ekstraklasie i z drużyny, która miała bić się o czołówkę stała się zespołem, który walczy o utrzymanie. Być może wszystkie strony dojdą do wniosku, że czas na zmiany i Probierz ostatecznie odejdzie.

Magiera najbardziej łączony jest jednak ze Śląskiem Wrocław. Od dłuższego czasu mówi się o zwolnieniu Vitezslava Lavicki. Choć Śląsk w tabeli stoi całkiem nieźle, to ostatnio osiąga nieco gorsze rezultaty i czeski trener ma zapłacić za to „głową”. Według portalu legia.net Magiera prawdopodobnie zakotwiczy właśnie w Śląsku.

… a może I liga?

W doniesieniach medialnych przewija się także pierwszoligowy Widzew Łódź. Według lokalnego „Expressu Ilustrowanego” możliwe, że Magiera zastąpi Enkeleida Dobiego.

Zasłużony łódzki klub jako beniaminek I ligi ma wielkie aspiracje, lecz na boisku jest przeciętnie. W rundzie wiosennej Widzew zremisował trzy mecze, zajmuje 11. miejsce w tabeli i upragniony awans do Ekstraklasy się oddala. Czy Magiera podjąłby się takiego wyzwania?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here