Zbigniew Boniek w poniedziałek podjął zaskakującą decyzję o zwolnieniu Jerzego Brzęczka. Zdziwienie wynikało nie z samego faktu pozbawienia trenera posady, a raczej czasu, po którym prezes PZPN się na to zdecydował. Tłumaczył, że jest to wynikiem „dogłębnej analizy”, a powody są „czysto sportowe”. Jednak informacje jakie zdobył „Super Express” na temat motywów szefa polskiej federacji, rzucają nowe światło na sprawę.

Podczas konferencji Boniek podkreślił, że decyzję o zwolnieniu Brzęczka podjął „po dogłębnej analizie” i było to dla niego bardzo trudne. Tłumaczył, że były już selekcjoner cieszył się jego zaufaniem, dlatego zdecydował się na jego zatrudnienie latem 2018 roku, ale w tym momencie nie widzi już możliwości dalszej współpracy.

Prezes wytłumaczył też dlaczego nie zwolnił Brzęczka na gorąco zaraz po nieudanym zgrupowaniu w listopadzie, kiedy Polska zagrała fatalny mecz z Włochami i przegrała w końcówce z Holandią. – Albo brzytwa, czyli zwalniamy, albo analiza. Ja jestem za tą drugą opcją – stwierdził. Zaznaczył, że ten okres był też dla niego o tyle gorący, że sam musiał poddać się drobnej „operacji oka”.

– Natomiast potem, analizując wszystkie „za i przeciw”, analizując wszystko spokojnie, doszedłem do wniosku, że ta kadra w tej konfiguracji nie mogłaby pójść do przodu. Mecze, które nas czekają zarówno w eliminacjach do mistrzostw świata, jak i w mistrzostwach Europy powodują, że kadra musi pójść do przodu – mówił i dodał, że zadecydował aspekt „czysto sportowy”.

Brzęczek nie dawał już rady

„Super Express” dotarł do informacji, która stawia sprawę nagłej zmiany selekcjonera w innym świetle. – Brzęczek nie dawał już rady. Był u kresu wytrzymałości – powiedział tabloidowi jeden z działaczy, który chciał zachować anonimowość. – Presja, która na niego spadła, była ogromna. Do tego relacje z piłkarzami. Styl gry reprezentacji to jedno, a drugie to to, że gdyby Brzęczek nie został odwołany, to mogłoby dojść do bardzo nieprzyjemnych sytuacji, które na pewno miałyby wpływ na reprezentację – podkreślił informator „SE”.

Działacz podkreślił, że nie było nadziei na poprawę sytuacji pod wodzą Brzęczka. – Za dużo mamy do stracenia. Euro, eliminacje do mistrzostw świata… Boniek podjął słuszną decyzję, nie miał innego wyjścia – zakończył.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here