Jan Tomaszewski znany jest ze swoich zdecydowanych poglądów i komentarzy, którymi chętnie dzieli się z mediami. Ostatnio na jego celowniku znalazł się selekcjoner reprezentacji Polski Jerzy Brzęczek. Legendarny bramkarz jest orędownikiem pozbawienia trenera biało-czerwonych stanowiska, które jego zdaniem powinien zając Niemiec.

Jan Tomaszewski jeszcze przed ostatnim spotkaniem Ligi Narodów z Niderlandami apelował do prezesa PZPN Zbigniewa Bońka, żeby zmienił pracownika na tym stanowisku. – Po meczu z Holandią musi nastąpić zmiana selekcjonera. Mówimy tylko o czerwcowym Euro, ale przecież drużyna musi być przygotowana już na marzec, kiedy będą eliminacje do MŚ! – mówił na łamach „Super Expressu”.

Były bramkarz nie ma wątpliwości, że Polacy powinni być dowodzeni przez fachowca spoza naszej ojczyzny. – Mecz z Włochami był dla mnie kroplą goryczy, która przelała czarę. Musi nastąpić zmiana trenera. Namawiam Zbyszka Bońka, żeby zatrudnił zagranicznego trenera. I jego asystentem powinien być ktoś z Polaków – przekonywał.

Niemiec selekcjonerem reprezentacji Polski?

Po przegranym spotkaniu z Oranje Tomaszewski utwierdził się w swoim przekonaniu. Z tym, że teraz wie już nawet, skąd dokładnie powinien pochodzić przyszły selekcjoner. Najlepszym rozwiązaniem byłoby prowadzenie naszej reprezentacji przez Niemca. Naszym zawodnikom jest bliżej do tego futboli niż tego z południa Europy – zauważył w programie „Super Sport”.

– Żyjemy w podobnym klimacie i Niemiec byłby najlepszy, bo miałby podobnych zawodników jak mają za zachodnią granicą. Niemcy brak techniki niwelują taktyką czy zaangażowaniem w grę i powinniśmy z tego korzystać. Nasze dzieci są lepsze do piłki niż niemieckie, bo są cwane, a to ważne w tej dyscyplinie. Tylko trzeba ich monitorować – tłumaczył.

Tomaszewski stawia jednak nowemu selekcjonerowi zza Odry warunek. Jaki? – Asystentem tego trenera będzie któryś z Polaków. Może Piotr Stokowiec, Michał Probierz, a nawet Jerzy Brzęczek. Praca w reprezentacji musi być kontynuowana. Tak, by asystent później mógł przejąć drużynę i w dalszym ciągu zostanie zachowana ciągłość pracy – zaznaczył.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here