Jerzy Brzeczek w poniedziałek niespodziewanie stracił pracę. Stało się to w dziwnym momencie, raczej nikt nie oczekiwał, że Zbigniew Boniek zmieni zdanie i nie da poprowadzić ówczesnemu selekcjonerowi kadry podczas przełożonego Euro 2020. Mimo, że trener jest bezrobotny to o kwestie finansowe martwić się nie powinien.

Brzęczek od dłuższego czasu musiał dawać odpór miażdżącej krytyce. Niestety rzadko bronił się grą swoich podopiecznych, częściej na konferencjach prasowych i w wywiadach. Mocno grunt palił się pod jego nogami po listopadowym zgrupowaniu. Blamaż z Włochami i porażka w końcówce z Holandią dawały Bońkowi argument do zwolnienia szkoleniowca. Ten postanowił jednak, że Brzęczek zostaje.

Dlatego też poniedziałkowy komunikat PZPN o tym, że biało-czerwoni nie mają już opiekuna, był szokiem w świecie polskiego sportu. – Szykował się na drugą przygodę życia po igrzyskach olimpijskich – ocenił w „Kanale Sportowym” Mateusz Borek.

Dziennikarz zaznaczył też, że przez przełożenie Euro 2020 na lato tego roku, PZPN przedłużył z Brzęczkiem kontrakt. Oznacza to, że przez kolejny rok trener inkasował sporą sumę. – Nawet gdyby przegrał na mistrzostwach z kretesem – zakładamy trzy mecze – no to dostał rok dłużej pensji. To pewnie w granicach 2-2,5 miliona złotych bez większych premii – przypomniał Borek. Daje to od 170 do 200 tys. zł miesięcznie.

Umowę, która miała obowiązywać do 31. grudnia, Brzęczek podpisał w 2020 roku. Zawierała ona dwie klauzule. Pierwsza odnosiła się do możliwości rozwiązania umowy w sierpniu, czyli w momencie wygaśnięcia kadencji Bońka, a druga zakładała przedłużenie.

Bilans Brzęczka w reprezentacji

Brzęczek był selekcjonerem reprezentacji od lipca 2018 roku, kiedy zastąpił na stanowisku Adama Nawałkę. Awansował na EURO 2020, pozostawiając za plecami Austrię, Macedonię, Słowenię, Izrael i Łotwę. W 10 meczach zdobył 25 punktów – notując 8 zwycięstw, 1 remis i 1 porażkę.

W pierwszym sezonie Ligi Narodów w teorii spadł do 2. dywizji, ale po powiększeniu 1. dywizji do 16 zespołów, Polska utrzymała się w elicie. W drugim sezonie Brzęczek wywalczył utrzymanie w 1. dywizji, głównie dzięki dwóm wygranym z Bośnią i Hercegowiną. Ponadto Polska dwukrotnie przegrała z Holandią, a z Włochami zremisowała i przegrała.

W sumie Brzęczek poprowadził reprezentację w 24 spotkaniach. Biało-czerwoni odnieśli w nich 12 zwycięstw, pięć razy zremisowali i doznali siedmiu porażek. Bilans bramkowy: 36-20.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here