Nie żyje francuski trener Gerard Houllier. Szkoleniowiec prowadził m.in. Liverpool FC za czasów, kiedy grał tam Jerzy Dudek. Polak na wieść o śmierci menadżera, opublikował na Instagramie poruszający wpis.

Houllier miał 73 lata. Według ustaleń „L’Equipe”, zmarł po operacji serca. Z problemami kardiologicznymi mierzył się już od dawna. W 2001 roku w przerwie meczu trafił nawet do szpitala.

To smutna informacja dla świata futbolu, ale w szczególności dla jego byłych zawodników. Francuz prowadził Liverpool FC w latach 1998-2004 i to za jego czasów polski bramkarz stanął między słupkami bramki „The Reds”. Sam zawodnik darzył trenera wielkim sentymentem, czego dowodem jest pożegnanie opublikowane za pośrednictwem mediów społecznościowch.

„Smutny dzień , wielki człowiek , menadżer , gentleman , zawsze z uśmiechem! Dzięki Tobie mogłem zagrać w najwspanialszym klubie na Świecie! Boże opiekuj się nim dobrze , bo na to zasługuje! Będzie nam ciebie brakować Gerarrd Houlier” – napisał na Instagramie Dudek.

Houllier w swojej karierze trenerskiej pracował też m.in. z reprezentacją Francji, PSG i Olympique Lyon.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here