Wojciech Szczęsny, a nie Piotr Zieliński w środowy wieczór wzniósł ze swoimi kolegami Superpuchar Włoch. Juventus FC SSC Napoli pokonał 2:0. Obaj Polacy rozegrali dobre zawody.

Pierwsza połowa była nudna, a obie ekipy grały zachowawczo. Polacy jednak nie zawiedli. Szczęsny był bardzo solidny, a po tym jak Andrea Petagna uderzył głową z pięciu metrów, popisał się znakomitym refleksem, ratując „Juve” przed stratą gola. Zieliński z kolei ocierał się w środku pola o maestrię, prezentując wysokiej klasy umiejętności. Nie brakowało mu wielkiego luzu, dokładnych zagrań, efektownych zwodów i balansu.

Druga połowa to już dominacja Juventusu. Zawodnicy z Turynu co chwilę nękali Davida Ospinę i jego obrońców. Oczekiwany efekt pojawił się w 64. min. Piłkę do siatki z kilku metrów wpakował Cristiano Ronaldo, po tym jak po zamieszaniu w polu karnym futbolówka spadła mu pod nogi. Napoli dostało wielką szansę na dziesięć minut przed upływem regulaminowego czasu gry. Po faulu na Driesie Mertensie, do wykonania rzutu karnego podszedł Lorenzo Insigne. Ofensor neapolitańczyków nie wytrzymał presji i nie trafił w bramkę. Polski bramkarz w doliczonym czasie uratował skórę swoim kolegom, po tym jak popisał się kolejną świętną interwencją. Chwilę później, w ostatniej akcji meczu na 2:0 podwyższył Alvaro Morata.

Juventus zwyciężył 2:0, a jego zawodnicy wznieśli Superpuchar Włoch. Spotkanie rozegrane w Reggio Emilia było nie tylko pojedynkiem dwóch reprezentantów Polski. Z poziomu ławek trenerskich rywalizowali ze sobą dwaj przyjaciele. Gennaro Gattuso (SSC Napoli) i Andrea Pirlo (Juventus FC) grali razem przez lata w AC Milanie oraz reprezentacji Włoch. Zdobyli wspólnie m.in. mistrzostwo Włoch, Ligę Mistrzów i mistrzostwo świata w 2006 roku.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here