Koniec spekulacji na temat nowego pracodawcy Łukasza Gikiewicza. Od kilku dni 33-latek łączony był z East Riffa Club. Na oficjalnym profilu klubu pojawiła się nawet informacja o pozyskaniu Polaka, który w kontrze zaprzeczył tym informacjom. „Zero podpisanych dokumentów na tą chwilę…” – napisał wtedy na Twitterze. Ostatecznie obie strony doszły do porozumienia i od soboty „Giki” jest już napastnikiem zespołu z Bahrajnu.

Łukasz Gikiewicz podpisał roczny kontrakt z East Riffa Club. To nie pierwsza przygoda piłkarska 33-latka na Bliskim Wchodzie. Wcześniej bronił barw jordańskiego Al-Faisaly.

„Zero podpisanych dokumentów na tą chwilę… Nie bądźcie lepsi od #gikinews” – Gikiewicz odpowiedział na Twitterze portalowi 90minut.pl, który obwieścił w środę, że polski napastnik został piłkarzem East Riffy. Piłkarz w sobotę opublikował już zupełnie inny komunikat. Na Instagramie wrzucił zdjęcie z prezentacji klubowej koszulki.

Wcześniej pojawiły się spekulacje, że Łukasz Gikiewicz może trafić do Widzewa Łódź, teraz, że zostanie na Bliskim Wschodzie. Z nowym pracodawcą miałby się związać rocznym kontraktem. Wygląda na to, że napastnik polubił egzotyczne kierunki na piłkarskiej mapie świata. Wcześniej grał już na Cyprze, w Kazachstanie, Arabii Saudyjskiej, Tajlandii oraz w bliższych już nam klimatach – czyli w Bułgarii i Rumuni. W Polsce zakładał koszulki Śląska Wrocław, Polonii Warszawa i ŁKS-u Łódź.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here