Był taki moment, że Southampton przewodził w tabeli, a Jana Bednarka wymieniano w gronie najlepszych obrońców Premier League. Kilka tygodni w futbolu może jednak wywrócić wszystko do góry nogami. „Święci” są ostatnio w fatalnej formie i właśnie przegrali kolejny mecz. Tym razem 0:3 z Leeds United, w którym zagrał Mateusz Klich.

Jeszcze w grudniu czy listopadzie wydawało się, że Southampton może być czarnym koniem bieżących rozgrywek. Aktualnie coraz więcej wskazuje na to, że będzie uwikłany w walkę o utrzymanie.

Leeds wygrało aż 3:0, choć po pierwszej połowie na tak okazałe zwycięstwo się nie zanosiło. „Święci” najpierw cieszyli się z rzutu karnego, ale krótko, bo arbiter cofnął decyzję po analizie VAR. Później nie uznano bramki zdobytej przez Adamsa, bo sędzia wcześniej dopatrzył się faulu innego zawodnika.

Southampton był lepszy w pierwszej połowie, lecz nie potrafił tego udokumentować. W drugiej części role się odwróciły. Już w 47. minucie bramkę zdobył Bamford. „Święci” rzucili się do odrabiania strat i raz po raz nadziewali się na kontry.

Jedną z nich wykorzystał Dallas, który ze szpica strzelił z okolicy linii pola karnego. W tej akcji z rozpaczliwą interwencją ruszył Bednarek, ale nie zdążył zablokować uderzenia. Chwilę później po strzale z rzutu wolnego wynik ustalił Raphinha.

Polacy nie zaliczą występu do udanych. Bednarek, choć bezpośrednio nie był winien utraty któregoś z goli, to siłą rzeczy dowodzona przez niego defensywa po trójce w plecy nie będzie oceniana wysoko. Klich zanotował bardzo „dyskretny” występ i opuścił boisko w 59. minucie. Nie wyróżnił się niczym specjalnym

Po 25 meczach Leeds ma na koncie 35 punktów i awansowało na 10. miejsce. Southampton ma 5 „oczek” mniej i zajmuje 14. miejsce, niwelując przewagę nad strefą spadkową do ośmiu punktów.

W kolejnym meczu Leeds zmierzy się w sobotę (27.02, godz. 17:30) z Aston Villą, a Southampton w poniedziałek (1.03, godz. 20:00) z Evertonem.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here