Robert Lewandowski ma bardzo napięty grafik, ale z wyzwaniami radzi sobie znakomicie. W niedzielę wieczorem dał nieprawdopodobny popis w meczu z Herthą BSC. Następnego dnia zaliczył ważny egzamin, a później prawie po rocznej przerwie poleciał na zgrupowanie reprezentacji. Żeby nie tracić czasu zabrał rodzinę do prywatnego odrzutowca i ruszyli do Polski.

Lewandowski w niedzielę wieczorem dał prawdziwe show na Allianz Arena. Nie okazał litości zawodnikom z Berlina, którym strzelił cztery gole. Decydującego wpakował w doliczonym czasie gry. Dzięki jego fenomenalnej formie FC Bayern Monachium ma o trzy punkty więcej w Bundeslidze.

W poniedziałek przeszedł czas na inne obowiązki. Najpierw szkoła, a później kadra. Okazuje się, że Lewy obronił pracę magisterską. Później, wraz z rodziną udał się do Warszawy, gdzie rozpoczęło się zgrupowanie reprezentacji. Kapitan biało-czerwonych z pewnością jest spragniony reprezentacyjnej atmosfery, bo ostatni raz na kadrze był w listopadzie ubiegłego roku.

Lewandowski nie lubi tracić czasu więc wsiadł z rodziną do prywatnego samolotu. Nie wiadomo jednak czy maszyna należy do Lewandowskich czy ją wypożyczyli. Tak czy inaczej wiąże się to z poważnymi kosztami. Dwa lata temu Anna fotografowała się na tle Cessny, której używane modele były wtedy warte ok. 15 mln dol. Również Robert kilka lat temu wstawił zdjęcie z prywatnym samolotem w tle. Piłkarz Bayernu jest najbogatszym sportowcem w naszym kraju, dużo też inwestuje, więc może pozwolić sobie na taki luksus.

Polska zagra w październiku trzy spotkania. W środę w towarzysko z Finlandią, później jedenastego z Włochami oraz czternastego z Bośnią i Hercegowiną.

A czym Lewandowscy ruszyli z lotniska? Jak donosi „Super Express” z terminalu VIP na Okęciu udali się do warszawskiego mieszkania mercedesem AMG G 63, wartym prawie milion zł. Olbrzym waży 2,5 ton i rozpędza się do 240 km/h. Pali 30 litrów benzyny na 100 km, jest napędzany silnikiem 4.0 V8 o mocy 585 koni mechanicznych i 850 Nm maksymalnego momentu obrotowego.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here