Robert Lewandowski w wywiadzie dla serwisu ESPN wyznał, że to co osiągnął w zeszłym sezonie było czymś niezwykłym. Zdobył z Bayernem potrójną koronę – mistrzostwo Niemiec, Puchar Niemiec i Ligę Mistrzów. Strzelił w tym czasie 55 goli, ale do pełni szczęścia zabrakło jednego – Złotej Piłki.

– Zobaczcie, co robiliśmy przez cały sezon, co ja zrobiłem – powiedział po pytaniu, które padło w kontekście odwołania plebiscytu. Widać, że „Lewy” po swoim kapitalnym sezonie jest nieco rozgoryczony decyzją jaką podjął tygodnik „France Football”, który z powodu niedokończenia sezonu przez Ligue 1 zrezygnował z przyznania nagrody. Liga Francuska była jedyną z czołowych w Europie, która nie dokończyła sezonu z powodu koronawirusa.

Jak na zwycięzcę przystało Lewandowski nie rozwodził się długo nad tą kwestią. Choć można się domyślać, że mimo wspaniałego sezonu, brak trofeów indywidualnych może boleć. Polak w ostatniej chwili musiał też zdjąć przymierzanego przez tygodnie Złotego Buta i oddać go napastnikowi SS Lazio Ciro Immobile. Włoch zaliczył dobrą końcówkę sezonu i wyprzedził napastnika Bayernu Monachium w wyścigu o miano najlepszego strzelca ligowego w Europie.

W wywiadzie Lewandowski zaznaczył też, że przez koronawirusa nadchodzący czas będzie niezwykle trudny. – Dla każdego klubu to może być najtrudniejszy dotychczasowy sezon. Gramy mecze co trzy dni, bez przerw, co będzie trudne. Musimy być gotowi nie tylko, jeśli chodzi o nasze umiejętności czysto piłkarskie, ale również pod względem przygotowania fizycznego – ocenił dla ESPN. Bundesliga startuje już w najbliższy weekend, a Bayern na otwarcie zagra w piątek o 20.30 z FC Schalke 04. „Lewy” na najbliższe miesiące ma cel – ten sam z resztą co zawsze – wygrywać i strzelać.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here