W czwartek rozegrano pierwsze mecze 1/16 Ligi Europy. Dynamo Kijów z Tomaszem Kędziorą w składzie zremisowało na własnym stadionie z Club Brugge. Polak był najlepszym zawodnikiem w ekipie Ukraińców. SSC Napoli doznało porażki w wyjazdowym spotkaniu przeciwko Granadzie FC. W drugiej połowie na boisko wszedł Piotr Zieliński, ale jego obecność nie pomogła Włochom odrobić strat. Całe spotkanie na ławce neapolitańczyków spędził 19-letni bramkarz Hubert Idasiak.

Kędziora najlepszym zawodnikiem Dynama

Dynamo Kijów remisowanego spotkania z Club Brugge do udanych zaliczyć raczej nie może. Wynik 1:1 nie stawia Ukraińców w najlepszej sytuacji przed rewanżem w Belgii. Mimo to Tomasz Kędziora ma się z czego cieszyć. Polak zaliczył dobry występ, a portal whoscored.com ocenił reprezentanta Polski na „7,3” w skali do 10, co było najwyższą notą przyznaną dla zawodnika kijowskiego zespołu. Równie wysoko oceniony został jeszcze tylko Denys Popow.

Kędziora ma już na koncie dziewięć spotkań rozegranych w tym sezonie w europejskich pucharach. Prawy defensor zaliczył w tym czasie dwie asysty. Spotkanie z Club Brugge było pierwszym, w którym nie zagrał od początku do końca. W 81. opuścił plac gry.

Zieliński nie pomógł, Granada – Napoli 2:0

Napoli do Hiszpanii poleciało mocno osłabione. Nieobecni z różnych powodów byli m.in. Hirving Lozano, Dries Mertens, Diego Demme czy odbywający Kalidou Koulibaly. Kontuzjowany jest też David Ospina, na czym skorzystał 19-letni polski bramkarz Hubert Idasiak, dla którego znalazło się miejsce w szerokim składzie.

Włosi przystąpili więc do rywalizacji w mocno rezerwowym składzie. Gennaro Gattuso na ławce posadził nawet Piotra Zielińskiego. Gospodarze grali dobrze i wykorzystali swoją przewagę zdobywając dwie bramki. „Zielu” wszedł dopiero w drugiej połowie. Wydawało się, że nieco ożywił grę, ale nie był to jego najlepszy występ. „Polak miał dwie dogodne okazje, lecz wystrzelił piłkę w trybuny. Nie błyszczał i złapał żółtą kartkę” – podsumowała jego grę „La Gazzetta dello Sport”, przyznając mu notę „5”.

Jeszcze bardziej oberwało się pozostałym zawodnikom. „To zespół cieni, który oddał mecz bez walki” – skwitowali włoscy dziennikarze.

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here