W piątek US Lecce podczas konferencji prasowej zaprezentowało Marcina Listkowskiego, który niedawno trafił do Włoch z Pogoni Szczecin. Pomocnik zdradził m.in. kto jest jego największym idolem, jak radzi sobie w nowym otoczeniu, co myśli o calcio i którzy z polskich kolegów doradzali mu w kwestii podjęcia decyzji o wyjeździe na Półwysep Apeniński.

– Zarówno zespół jak i trener zrobili na mnie ogromne wrażenie. Już po kilku dniach zauważyłem, że w zespole jest bardzo duża jakość. Cieszę się, że tutaj trafiłem. Chciałbym zrobić kolejny krok, rozwijać się jako piłkarz, ale i także jako człowiek – zaczął Listkowski.

Listkowski – moim idolem Totti

Chwilę później został zapytany o największego idola pochodzącego z Włoch. Młody Polak nie miał wątpliwości i wskazał na ikonę AS Romy. – Jednym z takich włoskich zawodników, których obserwowałem mimo, że byłem bardzo młody to zawsze imponował mi Francesco Totti – zdradził.

– W zespole rozmawiam przede wszystkim po angielsku z zawodnikami oraz członkami sztabu, którzy mówią po angielsku. A na boisku, powiedzmy, że w każdym kraju obowiązuje taki język boiskowy i wiadomo, że początki są trudne, ale to nie będzie duża przeszkoda, żeby to wszystko złapać. Potrzebuje kilku dni, żeby coraz lepiej dogadywać się i rozumieć się z zespołem na boisku – zapowiedział 22-latek.

Rozmowy z Dziczkiem i Walukiewiczem

Pomocnik przyznał, że przed przejściem do Lecce konsultował się z kilkoma kolegami, którzy mają już doświadczenie z włoską piłką. – Rozmawiałem z zawodnikami, którzy występują we Włoszech: z Sebastianem Walukiewiczem, Patrykiem Dziczkiem i usłyszałem od nich same pozytywne recenzje. Opowiadali mi o tym, że liga jest bardzo wymagająca, więc można się tutaj bardzo fajnie rozwinąć i to też miało wpływ na moją decyzję – podkreślił.

Na pytanie czego mogą oczekiwać od niego kibice opowiedział bardzo asekuracyjnie. – Nie lubię o sobie mówić, wolę pokazać się na boisku. Chciałbym dostać szansę, udowodnić swoją przydatność dla zespołu i zrobić kolejny krok w mojej karierze – zapowiedział.

Calcio wymagające taktycznie

Włoscy dziennikarze zauważyli też, że Lecce w nadchodzący sezonie będzie grało w ustawieniu 4-3-3. Padło więc pytanie jak Listkowski czuje się funkcjonując w takiej taktyce. – Zdarzały się pojedyncze spotkania, kiedy graliśmy w tej formacji, ale nie było ich zbyt wiele i to jest nowa rzecz, której muszę się nauczyć, ale nie mam z tym dużego problemu. W większości spotkań, które rozegrałem w ostatnich dwóch sezonach grałem jako środkowy pomocnik, a także skrzydłowy. Nie jestem więc przywiązany do jednej pozycji i myślę, że czy to w tej „trójce” z przodu, czy w środku pola dam sobie radę – podkreślił i zaznaczył, że od początku zdawał sobie sprawę, że w kwestii organizacji gry na boisku czeka go sporo pracy.

– Już przed przyjściem wiedziałem, że we Włoszech jest tej taktyki więcej niż w polskiej lidze, więc będę miał jakieś małe zaległości, ale dzięki temu, że sztab i drużyna są bardzo pomocni to załapanie tych wszystkich automatyzmów jest kwestią czasu – zaznaczył.

Listkowski do US Lecce przeszedł pod koniec sierpnia br. Jest też reprezentantem polskiej młodzieżówki prowadzonej przez Czesława Michniewicza, który w sobotę powołał go na kolejne zgrupowanie. Dla pomocnika następne mecze U21 biało-czerwonych będą okazją, żeby do występów. Jak na razie w tej kategorii wiekowej ma ich sześć. 22-latek ma za sobą doświadczenie w kadrach każdej kategorii od U16 w górę.

Do Pogoni trafił z Lecha Rypin w 2014 roku. W sumie dla szczecińskiego klubu rozegrał 101 spotkań z czego 97 w ekstraklasie, strzelił dwa gole i zaliczył pięć asyst. W sezonie 2018/19 przebywał na wypożyczeniu w Rakowie Częstochowa.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here