Przejście Krzysztofa Piątka z AC Milanu do Herthy BSC było strzałem… strzegłem poza tarczę. Polak miał się w stolicy Niemiec odbudować po słabej jesieni w Mediolanie. Tymczasem, zawodnik wpadł z deszczu pod rynnę. Od samego początku w Berlinie ma same problemy, a po zamianie trenera i przyjściu do klubu, konkurenta w ataku Johna Cordoby jego położenie jest fatalne. Dziennikarze „Bilda” nie mają wątpliwości, że Polak zimą spakuje walizki.

Piątek trafił do Herthy w styczniu ubiegłego roku, po tym jak nie poszło mu najlepiej na San Siro w rundzie jesiennej sezonu 2019/20. Niemcy zapłacili Włochom 24 mln euro, a Polaka z zespole zażyczył sobie ówczesny trener Juregn Klinsmann. Piątek nie zachwycał, a i na ławce trenerskiej nastąpiła zmiana. Byłego selekcjonera „Die Mannschaft” zastąpił Bruno Labbadia. Ten z kolei ma inną wizję gry i na jego wniosek włodarze klubu wyłożyli 15 mln euro za Johna Cordobę, który przeszedł z 1. FC Köln. Kolumbijczyk zajął w tym sezonie miejsce w ataku, a Piątek grał ogony.

Piątek zawodzi w Bundeslidze

Teraz pupil Labbadii leczy uraz. Trener jest więc zmuszony stawiać na Piątka, który przy tej taktyce zawodzi. Polak jest napastnikiem, który potrzebuje piłek w polu karnym, żeby strzelać. „Gra tylko dlatego, że wymarzony napastnik Bruno Labbadii, Jhon Cordoba, doznał kontuzji i będzie niedostępny od stycznia – donosi niemiecka gazeta” – stwierdzają dziennikarze „Bilada”.

W ostatniej kolejce Bundesligi Hertha przegrała z Borussią Dortmund 2:5, a Piątek znów zawiódł. Niczym się nie wyróżnił, nie pomógł zespołowi nawiązać walki, a niemieckie media bardzo nisko oceniły jego występ. „Bilad” doszukuje się przyczyny słabych występów w konstrukcji psychicznej zawodnika. „Napastnik jest uważany za wrażliwego i emocjonalnego. Potrzebuje zaufania trenera i musi czuć, że jest potrzebny. Ale w Hercie obecnie gra tylko dlatego, że wymarzony napastnik Bruno Labbadii, Jhon Cordoba ( przyszedł za 15 milionów z Kolonii), doznał kontuzji i będzie niedostępny do stycznia” – czytamy na łamach gazety.

Piątek w tej kampanii ligi niemieckiej pojawił się na boisku osiem raz, raz wpisując się na listę strzelców i dwa razy asystując. Wygląda więc na to, że zmiana otoczenia przez piłkarza byłaby korzystna dla obu stron. Polski napastnik powinien postawić na klub, którego taktyka będzie zgodna z jego charakterystyką, tak żeby mógł wykorzystać swój potencjał. Jeśli doszłoby do transferu zimą to jest szansa, że zdoła odbudować formę przed Euro. U schyłku zeszłego okna transferowego mono o jego usługi zabiegała ACF Fiorentina. Biorąc pod uwagę świetny sezon 2018/19 w Serie A w barwach Genoi FC i AC Milan, powrót do Włoch zdaje się być dobrym pomysłem.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here