Wiele wskazuje na to, że Mariusz Stępiński może zmienić klub. Włoskie media podają, że polski napastnik jest blisko Genoi FC. Miałby tam trafić na zasadzie wypożyczenia, a zgodnie z doniesieniami w przeciwnym kierunku powędrowałby napastnik rossoblu Andrea Favilli.

O takim rozwiązaniu pisał przed kilkoma dniami ekspert włoskiego rynku transferowego Gianluca Di Marzio. Zaznaczył przy tym, że negocjacje powinny zakończyć się w poniedziałek – tak jednak się nie stało. Zgodnie z informacjami jakich udzielił, Hallas Verona i Genoa miałby wzajemnie wypożyczyć sobie swoich napastników. Stępiński przeprowadziłby się do Genui, a Favilli do Werony. Serwis hellaslive.it podał, że miałoby to być wypożyczenie z możliwością wykupu.

Nic na temat tych spekulacji nie wie jednak sam zainteresowany. Z doniesień Onet.pl wynika, że Stępiński o możliwości zmiany miejsca pracy nic nie wie. W obliczu tak sprzecznych informacji ciężko stwierdzić na ile wiarygodne są rewelacje przedstawiane przez włoskich dziennikarzy.

Polak podobno nie chce zmieniać otoczenia, ale w Weronie może być mu ciężko z wywalczeniem miejsca w pierwszym składzie. W ubiegłym sezonie 21 razy pojawiał się na boiskach Serie A, ale tylko trzykrotnie cieszył się ze zdobycia bramki. Biorąc pod uwagę, że jest jednym z najdroższych transferów w historii klubu, to te liczby raczej nie przekonują kierownictwa Hellasu. Stępiński przepracował cały okres przygotowawczy i liczy na reprezentowanie gialloblu w nadchodzących rozgrywkach. „Sparing, gol i dobrze wykonana praca. Krok po kroku w kierunku nowego sezonu” – napisał po zakończeniu obozu.

Polaka chce w swoim zespole Rolando Maran, który trenował już Stępińskiego podczas jego gry w Chievo Werona.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here