W poniedziałek wieczorem wszystko wydawało się jasne – AS Roma porozumiała się z SSC Napoli w sprawie transferu Arkadiusza Milika, a strony czekały już tylko na jego podpis. Zawodnik pojął jednak zaskakującą decyzję i odrzucił wielką podwyżkę za grę dla giallorossich. Jak donosi „Football Insider”, Polak woli przenieść się na Wyspy Brytyjskie. Powód? Pieniądze.

Wydawało się, że kilkumiesięczna saga związana z transferem Arkadiusza Milika dobiegła końca. W poniedziałek rzymianie osiągnęli porozumienie z neapolitańczykami i ustalili, że na koncie azzurrich pojawi się 20 mln euro oraz ewentualnie 5 mln euro po spełnieniu dodatkowych warunków (inne źródła mówią o 24+4 mln euro). Sam zawodnik miał dostawać po 5 mln euro za sezon, a umowa miała być ważna do czerwca 2025 roku. Oznaczało to znaczną podwyżkę w porównaniu do gaży jaką otrzymuje w Neapolu.

W poniedziałkowy wieczór wszyscy byli przekonani, że złożenie podpisu przez Polaka na kontrakcie to tylko formalność. Mylili się. We wtorek rano „La Gazzetta dello Sport” obwieściła, że piłkarz odrzucił ofertę. Motywy decyzji napastnika odkrył „Football Insider”, który donosi, że reprezentant biało-czerwonych otrzymał propozycję ze strony Tottenhamu Hotspur.

Poszło o pieniądze. Anglicy mieli mu podobno zaproponować 90 tys. funtów tygodniowo i dodatkowo 5 mln funtów za samo podpisanie umowy. Londyńczycy są zdeterminowani, żeby pozyskać klasowego napastnika, stąd to szastanie gotówką.

Decyzja Milika rzutuje też na kilka innych ruchów transferowych na włoskim rynku. W przypadku jego przeprowadzki do Rzymu, ze stolicy do Turynu miał trafić Edin Dżeko, a w przeciwną stronę na zasadzie wypożyczenia miał powędrować Mattia De Sciglio. Teraz Juventus być może postawi na sprowadzenie Luisa Suareza.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here