W pojedynku drużyn Adama Buksy i Kacpra Przybyłki niespodziewanie lepsi okazali się ci pierwsi. New England Revolution pokonało Philadelphię Union w 1/8 finału MLS. Pierwszą bramkę w meczu zdobył Buksa.

Drużyna Buksy wygrała 2:0 i awansowała do ćwierćfinału Major League Soccer. Tam zmierzy się z Orlando City.

Były napastnik Pogoni Szczecin dał prowadzenie zespołowi w 26. minucie. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego przytomnie zachował się w polu karnym i strzałem głową trafił do siatki. Cztery minuty później wynik ustalił Tajon Buchanan. Buksa przebywał na boisku do 89. minuty.

To duża niespodzianka, gdyż Philadelphia to zwycięzca Konferencji Wschodniej sezonu zasadniczego MLS. Dość powiedzieć, że ledwie dwa tygodnie temu Union wygrało z New England Revolution 2:0, przez co drużyna Buksy o grę w play-offach musiała walczyć w barażach. Ogólnie zaś w 2020 roku w pięciu wcześniejszych spotkaniach pomiędzy tymi drużynami Philadeplhia wygrała czterokrotnie i raz zremisowała.

Przybyłko zagrał całe spotkanie. Klarownej sytuacji do zdobycia bramki nie miał, a w 36. minucie zobaczył żółtą kartkę za niesportowe zachowanie. Bieżący sezon MLS Przybyłko zakończy zatem z bilansem 7 goli i 6 asyst.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here