Nowy Rok pechowo rozpoczął się dla Łukasza Fabiańskiego. Polski bramkarz doznał kontuzji przed meczem z Evertonem.

Fabiański na rozgrzewce zgłosił problem z mięśniami prawego uda. Sztab medyczny uznał, że Polak nie jest zdolny do gry. Ostatecznie między słupkami stanął Darren Randolph, a do kadry meczowej wskoczył David Martin.

Bramkarz West Hamu przechodzi właśnie szczegółowe badania i dopiero po nich będzie wiadomo, kiedy wróci do gry. W kolejnym meczu Młotów – w Pucharze Anglii 11 stycznia – najprawdopodobniej nie zagra. Co będzie dalej, czas pokaże.

W bieżącym sezonie – do noworocznego meczu z Evertonem – Fabiański zagrał we wszystkich 16 spotkaniach West Hamu w Premier League. Pięciokrotnie zachował czyste konto i 21 razy wyciągał piłkę z siatki.

W czerwcu Fabiańskiemu kończy się kontrakt z West Hamem. W najbliższych tygodniach powinna się wyjaśnić przyszłość 35-latka.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here