W poważnych tarapatach znalazł się piłkarz Jagiellonii Białystok, Kamil Wojtkowski. Jest przesłuchiwany przez policję. Może trafić za kratki!

Akcja rozegrała się w niedzielę wieczorem na ulicach Białegostoku. Jak informuje policja, samochód marki mercedes nie zatrzymał się do kontroli. Chodziło o przekroczenie prędkości.

Wojtkowski pod wpływem narkotyków?

Kierowca zaczął uciekać, a cała eskapada zakończyła się rozbiciem mercedesa. Samochód znaleziono na jednym z parkingów przy ulicy Andersa.

Nazajutrz, czyli w poniedziałek 22 marca z rana, kierowca sam zgłosił się na komisariat. Trwają czynności z jego udziałem.

Policja nie podaje, o kogo chodzi, ale wiadomo, że o Kamila Wojtkowskiego. Jako pierwszy taką informację podał Onet, potem w oficjalnym oświadczeniu potwierdziła to Jagiellonia Białystok.

Według Onetu policja podejrzewa, że piłkarz był pod wpływem narkotyków i stąd jego ucieczka przed kontrolą.

Jagiellonia wydała oświadczenie ws. Wojtkowskiego

„W związku z wydarzeniami jakie miały miejsce minionej niedzieli z udziałem zawodnika naszego klubu, Zarząd Jagiellonii Białystok Sportowej Spółki Akcyjnej informuje, że jest w trakcie gromadzenia wszystkich niezbędnych informacji dotyczących przebiegu i skutków opisywanej w mediach sytuacji. Jednocześnie chcemy podkreślić, że Jagiellonia Białystok potępia takie zachowania i uważa je za rażące naruszenia zasad dyscypliny, na które nie ma miejsca w naszym Klubie. Po ustaleniu wszystkich szczegółów zajścia, zostaną wyciągnięte surowe konsekwencje” – czytamy w oświadczeniu Jagiellonii.

Wojtkowski jest piłkarzem Jagielloni od listopada ub.r. Podpisał kontrakt do końca obowiązującego sezonu z możliwością przedłużenia o dwa lata. Wobec powyższych wydarzeń, a także sporadycznych występów, można zakładać, że umowa nie zostanie prolongowana.

Wojtkowski swego czasu uchodził za bardzo utalentowanego zawodnika. W wieku 16 lat zadebiutował w Ekstraklasie w Pogoni Szczecin, a potem trafił do RB Lipsk.

I choć tam się nie przebił, to wydawało się, że jest blisko poważnej piłki. W 2017 roku trafił do Wisły Kraków i początkowo spisywał się całkiem nieźle, ale z roku na rok było coraz gorzej. Ostatecznie Wisła nie zdecydowała się przedłużyć z Wojtkowskim wygasającego w połowie 2020 roku kontraktu i po kilku miesiącach na bezrobociu pomocnik związał się z Jagiellonią.

Pomimo zaledwie 23 lat na karku, kariera Wojtkowskiego znalazła się na poważnym zakręcie.

AKTUALIZACJA

Jagiellonia poinformowała o rozwiązaniu kontraktu z Wojtkowskim. Według nieoficjalnych przecieków medialnych, test na obecność narkotyków w organizmie piłkarza dał wynik pozytywny. Wojtkowskiemu grozi od trzech miesięcy do pięciu lat pozbawienia wolności.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here