Pomocnik US Salernitany Patryk Dziczek stracił przytomność podczas ligowego spotkania z Ascoli Calcio. Polski pomocnik grał od 72. minuty sobotniego pojedynku. W pewnym momencie osunął się na ziemię. Został przetransportowany karetką do szpitala. To nie pierwszy taki przypadek młodzieżowego reprezentanta naszego kraju. We wrześniu zasłabł na treningu i na kilka dni trafił w ręce lekarzy, którzy stwierdzili, że powodem utraty przytomności nie były problemy z sercem.

Podczas jednego z wrześniowych treningów Patryk Dziczek nagle upadł na ziemię. Natychmiast do akcji wkroczył klubowy lekarz Epifanio D’Arrigo i w asyście innych członków sztabu medycznego udzielił mu pomocy.

Chwilę później piłkarz został przetransportowany do miejscowego szpitala. Tam trafił pod obserwację kardiologów. Nic nie wskazywało wtedy na problemy z sercem. Po kilku tygodniach wrócił do gry.

W sobotę popołudniu Dziczek zaczął od 72. minuty. Pod koniec spotkania nagle, bez przyczyny osunął się na ziemię. Na murawie momentalnie pojawiła się karetka z ratownikami i defibrylatorem. Polak po 10 minutach odzyskał przytomność. Trafił do szpitala, gdzie lekarze będą próbowali odnaleźć przyczynę jego kolejnego zasłabnięcia.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here