W piątek (2. października) SSC Napoli poinformowało, że Piotr Zieliński jest zakażony koronawirusem. Do tej pory żadne media nie informowały o tym, że pomocnik nie przechodzi infekcji bezobjawowo. W czwartek żona piłkarza Laura za pośrednictwem mediów społecznościowych zdradziła, że pojawiły się niepokojące symptomy choroby. „Dziękuję za wszystkie wiadomości od Was ze słowami wsparcia, u nas już lepiej” – zaczyna w relacji na Instagramie.

Po tym jak okazało się, że Zieliński ma COVID-19, został odizolowany i zamiast polecieć do Polski na zgrupowanie reprezentacji musiał pozostać w domu, gdzie opiekuje się nim żona Laura. „Piotrek od dzisiaj zaczyna walczyć pomału o powrót do formy w domu, ja dalej walczę o niego i o to żeby się nie zarazić” – napisała na Instagramie w czwartek (8. października).

Dalej zdradziła kilka niepokojących szczegółów przebiegu choroby u Piotra. „Uważajcie na siebie i nie lekceważcie objawów, to nie jest ‚zwykłe przeziębienie’, zwykłe przeziębienie nie powoduje u sportowca, który robi tygodniowo kilkadziesiąt km. nie powoduje zadyszki przy wchodzeniu po schodach czy podczas krojenia chleba i różnych innych dziwnych objawów” – pisała.

screen/Instagram/lauraslowiak

Na koniec przestrzegła przed wirusem. „Pamiętajcie, że choroby, wirusy nie czytają książek i wytycznych WHO, więc u każdego może być inaczej. Dbajcie o siebie w tych trudnych czasach” – zaapelowała.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here