Selekcjoner Jerzy Brzęczek szykuje zmiany w sztabie reprezentacji Polski. Do drużyny już w marcu może dołączyć Łukasz Piszczek.

Dla 35-letniego Piszczka to prawdopodobnie ostatnie miesiące w roli zawodowego piłkarza. Wraz z końcem sezonu wygasa mu kontrakt z Borussią Dortmund i wiele wskazuje na to, że nie zostanie przedłużony. Piszczek wspominał niejednokrotnie, że chciałby jeszcze pokopać piłkę, ale co najwyżej w rodzinnych Goczałkowicach i tam zająć się rozwojem akademii. W przyszłości zaś nie wyklucza kariery trenerskiej.

Pojawił się pomysł, by pierwsze trenerskie szlify Piszczek zbierał w sztabie reprezentacji Polski. Niedawno w programie „Misja Futbol” mówili o tym dziennikarze Łukasz Olkowicz i Mateusz Borek.

W Dortmundzie młodzi zawodnicy mają świetnego nauczyciela: Łukasza Piszczka. To postać niedoceniana, która dużo przekazuje. Młodzież może od niego czerpać. Cały czas będę się upierał, że jego brak w reprezentacji, może nie tak zauważony, mocno się na niej odbija. Nawet nie chodzi o boisko, ale o jego mądrość taktyczną. Adam Nawałka wiele rzeczy z nim przecież konsultował. Nie dziwię się, że Borussia tyle razy przedłużała z nim kontrakt. Oni potrafią czerpać z Łukasza Piszczka, chciałbym, żeby wkrótce i polska piłka z niego czerpała – mówił Olkowicz.

W tej chwili nie wykluczam, że Jerzy Brzęczek dowoła go do sztabu. W maju skończy się sezon w Bundeslidze, może zobaczymy przyjazd Piszczka na zgrupowanie reprezentacji? Może byłoby to niezłym pomysłem? PR już wygrany, a może sportowo coś się dzięki temu poprawi? – wtórował mu Borek.

Zmiany w sztabie reprezentacji Polski. Piszczek asystentem Brzęczka?

Pomysł ten wydaje się coraz bardziej realny. Jak donosi Tomasz Włodarczyk z portalu meczyki.pl, Brzęczek planuje zmiany w sztabie szkoleniowym przed rozpoczynającymi się w 2021 roku eliminacjami do mistrzostw świata oraz zaległymi mistrzostwami Europy. Ze sztabu ma odejść psycholog Damian Salwin, pojawią się natomiast nowi analitycy oraz wspomniany Piszczek.

66-krotny reprezentant Polski, który, zanim zakończył grę w kadrze, był niezwykle ważną postacią w szatni. Brzęczek chciałby wykorzystać jego doświadczenie i „posłuch” wśród największych gwiazd. Piszczek miałby być swoistym „łącznikiem” pomiędzy selekcjonerem a zespołem. Ponadto na treningach pracowałby z obrońcami oraz doradzał Brzęczkowi różne warianty taktyczne.

Niewykluczone, że Piszczek dołączy do zespołu już podczas marcowego zgrupowania. Na to jednak zgodę musiałaby wyrazić Borussia Dortmund. W razie odmowy stanie się tak dopiero podczas przygotowań do EURO 2021. Bundesliga kończy rozgrywki w maju i wówczas nic nie stałoby na przeszkodzie, by Piszczek mógł się skupić wyłącznie na pomaganiu Brzęczkowi.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here