Łukasz Piszczek ma przedłużyć wygasający w czerwcu kontrakt z Borussią Dortmund o rok – donosi portal sport1.de. Rozmowy utknęły jednak w miejscu przez pandemię koronawirusa.

W styczniu niemiecki dziennik „Bild” donosił, że trwający sezon będzie ostatnim Piszczka w BVB. Były już reprezentant Polski ma ważną umowę z niemieckim klubem do czerwca 2020 roku.

Portal sport1.de twierdzi jednak, że wszystko jest na najlepszej drodze, by kontrakt przedłużyć o rok. Obie strony doszły już do porozumienia w zasadniczych kwestiach, ale do podpisania nowej umowy jeszcze nie doszło.

Powodem jest pandemia koronawirusa. Praktycznie wszystkie rozgrywki na świecie zostały wstrzymane i nie wiadomo, kiedy będą kontynuowane. UEFA chce, by ligi europejskie dokończyły sezon nawet w lipcu czy sierpniu. W tym celu mają powstać specjalne przepisy, które umożliwiłyby krótkoterminowe przedłużenie kontraktów zawodnikom, których umowy wygasają w czerwcu.

Borussia dla Piszczka przygotowała jednak nową, roczną umowę. I to jeszcze przed całym zamieszaniem spowodowanym przez koronawirusa. Kontrakt ma zostać podpisany, gdy rozgrywki ruszą ponownie, a kluby będą dokładnie wiedziały, na czym stoją.

Nowy rywal Piszczka

W kolejnym sezonie rywalem Piszczka do gry w wyjściowej jedenastce może być Thomas Meunier. 28-letni obrońca Paris St. Germain miałby przejść do BVB na zasadzie wolnego transferu i podpisać 4-letni kontrakt. Podobnie jak w przypadku Piszczka, większość szczegółów ustalono a finalizacja nastąpi po ustąpieniu pandemii koronawirusa. O ile oczywiście w międzyczasie do gry nie włączy się inny klub.

Nie wiadomo natomiast co z Achrafem Hakimim. Marokańczyk jest jednym z konkurentów Piszczka do gry, choć trener Lucien Favre zazwyczaj tak ustala taktykę, by obaj znaleźli miejsce na boisku. Gdy Borussia gra systemem 3-5-2 (lub 3-6-1), Piszczek zajmuje miejsce pół-prawego środkowego obrońcy, a Hakimi prawego „wahadłowego”. Jeśli jednak BVB przechodzi na system 4-4-2 (lub 4-5-1), Piszczek zazwyczaj ląduje na ławce rezerwowych, a na prawej obronie gra właśnie jego konkurent.

Hakimi jest jednak jedynie wypożyczony z Realu Madryt i po zakończeniu sezonu powinien wrócić do Królewskich. Kluby wcześniej ustaliły jednak, że wypożyczenie może zostać przedłużone o jeszcze jeden sezon, ale na taki krok muszą zgodzić się wszystkie zainteresowane strony. Czy tak rzeczywiście będzie, czas pokaże.

Fot. flickr.com

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here