Wielkimi krokami zbliżają się pierwsze powołania nowego selekcjonera reprezentacji Polski Paulo Sousy. Biało-czerwoni pod koniec marca zainaugurują eliminacje piłkarskich mistrzostw świata 2022.

Sousa, wraz ze swoim sztabem, od niedzieli przebywa w Polsce. Zamieszkał w jednym z warszawskich hoteli i zamierza obejrzeć kilka spotkań z wysokości trybun.

Zacznie od meczów Pucharu Polski, a w weekend wybierze się na spotkania Ekstraklasy. Powołania z polskiej ligi może wysłać nieco później, ale listę zawodników z lig zagranicznych musi ogłosić do piątku.

Wszyscy zastanawiają się, czy w reprezentacji Polski zobaczymy nowe twarze. Były piłkarz Kamil Kosowski, obecnie ekspert telewizyjny i felietonista „Przeglądu Sportowego”, na łamach gazety sugeruje, kogo z pomijanych przez Jerzego Brzęczka piłkarzy powołać.

Michał Helik w reprezentacji Polski?

Kosowski widziałby w kadrze Michała Helika z Barnsley. Były obrońca Cracovii czy Ruchu Chorzów nadspodziewanie dobrze wprowadził się do Championship. Jest podstawowym obrońcą swojego zespołu, gra niemal wszystko od deski do deski, a ostatnio przez kibiców został nawet wybrany piłkarzem miesiąca Barnsley.

„Przed tym transferem wydawało się, że jest zbyt słaby fizycznie, by odnaleźć się na Wyspach. Championship to niezwykle fizyczna i wymagająca liga. Helik jest co prawda wysoki, ale brakowało mu masy mięśniowej. On szybko przebił się do składu, daje radę i w obronie, i w ataku. Sousa powinien wybrać się do Anglii i na własne oczy zobaczyć Helika w akcji. Jeśli byłby zadowolony z jego występu, to należałoby go powołać, by przez kilka dni zgrupowania z bliska przyjrzeć się, jak wygląda wśród kadrowiczów. Kamil Glik powoli szykuje się do zakończenia pięknej reprezentacyjnej kariery, mamy młodych Bednarka i Walukiewicza, ale nie stać nas na pomijanie grającego regularnie w Championship stopera, który w dodatku potrafi dać sporo drużynie w ataku” – pisze na łamach „Przeglądu Sportowego” Kosowski.

Czy Sousa ulegnie tym podszeptom, okaże się w najbliższych dniach. Helik niewątpliwie jest mocnym kandydatem na czwartego środkowego obrońcę w kadrze. Zakładając, że pewniakami są Glik, Bednarek i Walukiewicz, o czwarte miejsce walczą prawdopodobnie Helik, Bochniewicz, Dawidowicz oraz Piątkowski.

W marcu Polska rozegra trzy spotkania w ramach el. MŚ – z Węgrami (25 marca), Andorą (28 marca) oraz Anglią (31 marca).

Czytaj także: Ile zarabia Paulo Sousa?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here