Cracovia przegrała na własnym boisku z Legią Warszawa 0:1 w 10. kolejce Ekstraklasy. W nocy, po meczu, trener Pasów Michał Probierz wdał się w dyskusję z kibicami na Twitterze. W słowach raczej nie przebierano.

Cracovia uzbierała na razie 14 punktów (choć w tabeli ma 9, minus 5 pkt za dawne „grzechy” korupcyjne). Wynik ani jakiś świetny, ani słaby. Kibice mają jednak coraz częściej pretensje do trenera Probierza.

Zarzucają przede wszystkim zespołowi mierny styl, masę zagranicznych piłkarzy, którzy poziomu zbytnio nie zawyżają, a blokują miejsce Polakom, przez co fanom coraz trudniej z Cracovią się identyfikować.

Ością w gardle staje także sprawa z Mateuszem Wdowiakiem. Jeden z liderów Pasów w ubiegłym sezonie, w tym od dłuższego czasu jest poza kadrą. Bo nie chciał przedłużyć wygasającego w czerwcu 2021 roku kontraktu.

Te skumulowane problemy sprawiają, że kibice Cracovii coraz częściej dają wyraz swojemu niezadowoleniu.

Sam mecz z Legią był w wykonaniu Cracovii po prostu słaby. I nie zmienia tego fakt, że Pasy mogą czuć się pokrzywdzone przez arbitra, który w doliczonym czasie gry mógł i pewnie powinien przyznać im rzut karny. Pretensje do arbitra były ogromne.

Jak zawsze w podobnych przypadkach, kibice wylewali swoje żale w mediach społecznościowych. Tym razem niespodziewanie w dyskusję wdał się sam Probierz. Czyżby był po szklaneczce Whisky? Na to mogłyby wskazywać godzina wpisów na Twitterze (po północy), jak i ich styl. W końcu w środowisku piłkarskim słynny jest już cytat, kiedy, jeszcze jako trener Jagiellonii Białystok, po meczu z Legią, gdy wówczas sędziowie skrzywdzili zespół Probierza, na pomeczowej konferencji trener wypalił: – Przyjadę do domu, pier***nę sobie Whisky, bo co mi pozostało.

Niewykluczone, że podobnie było i tym razem.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here