Radosław Majecki na tę chwilę czekał pięć miesięcy. Po takim właśnie czasie drugi raz od przeprowadzki do Francji, stanął między słupkami AS Monaco. 21-latek zachował czyste konto, a jego zespół zwyciężył 1:0.

Majecki w zespole Monaco zadebiutował we wrześniu w ligowym starciu z FC Nantes. Mimo zwycięstwa 2:1, polski bramkarz powinien się lepiej zachować przy straconej bramce. Od tego momentu mecze swojej drużyny musiał oglądać z ławki rezerwowych, albo trybun.

Od tej pory Niko Kovać stawiał na Benjamina Lacomte albo Vito Mannone. W końcu po pięciu miesiącach Polak ponownie wszedł do bramki Monaco. Tym razem w trzeciej rundzie Pucharu Francji przeciwko Grenoble Foot 38. Zaprezentował się bardzo przyzwoicie. Zachował czyste konto i był pewny siebie. Dobrze grał też nogami, zaliczył 37 podań z czego 34 było celnych. SofaScore oceniła go na 7,4.

Majecki do Monaco trafił w czerwcu 2020 roku za siedem milionów euro. Mimo, że 21-latek do tej pory nie dostał wielu szans na zaprezentowanie swoich umiejętności, to Francuzi widzą w nim potencjał. Na transfer wyłożyli sporo pieniędzy, a i na razie nie zdecydowali się na wypożyczenie.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here