Z doniesień portalu SportoweFakty.WP.pl wynika, że Robert Lewandowski prawdopodobnie nie zagra w ostatnim meczu grupowym tej edycji Ligi Narodów. Z kolei Sport.pl wyjaśnia, że powodem absencji naszego kapitana jest nadciągnięcie mięśnia. Urazu miał doznać w drugiej połowie meczu z Włochami. Dla sztabu szkoleniowego FC Bayernu Monachium widok „Lewego” na ławce rezerwowych przeciwko Holandii, albo najlepiej nieobecność w protokole meczowym, byłby krzepiący.

Kontuzja z jaką zmaga się Robert Lewandowski nie jest na tyle poważna, żeby wykluczyć go z meczu, ale biorąc pod uwagę, że Polska ma zapewnione utrzymanie w Dywizji A Ligi Narodów, marne szanse na awans do Final Four i jest przesądzone, że będzie losowana z drugiego koszyka do grupy el. mistrzostw świata, to ryzykowanie zdrowiem asa reprezentacji jest niepotrzebne. Należy wziąć też pod uwagę, że obecny sezon jest specyficzny – bardzo intensywny i wymagający szczególnie dla klubów z europejskiego topu. Ich zawodnicy są zobligowani do gry na najwyższym poziomie dosłownie co kilka dni.

„Lewandowski wolałby nie ryzykować gry w meczu z Holandią, który ma już niewielkie znaczenie, bo Polacy musieliby nie tylko wygrać z Holendrami, ale też liczyć na porażkę Włochów z Bośnią i Hercegowiną, żeby wygrać grupę i awansować do turnieju finałowego” – ustalił Sport.pl.

Lewandowski i wymowna cisza po meczu z Włochami

Media rozpisywały się na temat wymownej ciszy, którą zaserwował Lewandowski po jednym z pytań od dziennikarza TVP Sport Jacka Kurowskiego. Niektórzy podkręcali i próbowali sugerować, że nieobecność „Lewego” w ostatnim meczu, może być pokłosiem wypowiedzi, poprzedzonej milczeniem i dziwną miną.

– Przygotowując się do tego meczu, wiedzieliśmy, że powinniśmy spróbować zaatakować, utrzymać się przy piłce. Ale co innego, jak się o tym mówi, a co innego, jak masz to zrobić. Na pewno przed nami dużo rzeczy do poprawy. Przede wszystkim w treningu. Musimy wykorzystywać każdy na maksa, bo jeśli nie będziemy tego robić, ciężko nam będzie rywalizować z takimi drużynami – powiedział wtedy kapitan biało-czerwonych.

Niemcy zacierają ręce

Scenariusz w którym Lewandowski, albo zasiądzie na ławce, albo w ogóle nie znajdzie się w meczowej kadrze jest optymalną wizją dla trenera Bayernu Hansiego Flicka, który liczy na w miarę wypoczętego, a przed wszystkim zdrowego zawodnika po powrocie do Monachium. Już w sobotę Bawarczycy, będą musieli mierzyć się w Bundeslidze z Werderem Brema.

„Hansi Flick nie miałby nic przeciwko, gdyby Robert w środę nie zagrał i skupił się na przygotowaniach do kolejnego meczu mistrzów Niemiec” – stwierdzili dziennikarze z portalu weltfussball.de.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here