Robert Lewandowski nie odpuszcza i nęka kolejnych rywali w Bundeslidze. W sobotę pastwił się nad zawodnikami Eintrachtu Frankfurt. Strzelanie zaczął już w 10. minucie, później zaliczył jeszcze dwa trafienia. Dzięki temu hat-trickowi odjechał reszcie stawki w klasyfikacji strzelców. Po pięciu kolejkach zgromadził na swoim koncie już 10 bramek.

Pierwszy gol autorstwa Polaka padł na samym początku spotkania. Lewandowski dostał dokładną piłkę od Kingsley’a Comana w pole karne, a tam wiedział już co zrobić. Uderzył mocno i precyzyjnie lewą nogą, a Kevinowi Trappowi nie pozostało nic innego jak wyjąć futbolówkę z bramki.

Na drugi cios „Lewego”, zawodnicy goszczący na Allianz Arena nie musieli długo czekać. W 26. minucie polski snajper dołożył drugiego gola. Tym razem – po dośrodkowaniu Joshuy Kimmicha z rzutu rożnego – uderzył głową.

Hat-tricka miał po 60 minutach gry. Wtedy w pole karne podał mu Douglas Costa. Lewandowski po raz kolejny z zimną krwią wykorzystał sytuację pod bramką Trappa. Polak zeszedł osiem minut później, a jego miejsce zajął Maxim Choupo-Moting. Piłkarze FC Bayernu Monachium strzelili jeszcze dwa gole, a spotkanie zakończyło się wynikiem 5:0.

Po pięciu kolejkach Bundesligi Lewandowski z 10 golami prowadzi w klasyfikacji strzelców. Drugi Andrej Kramarić ma sześć bramek. BRAMKA SEBASTIANA SZMAŃSKIEGO W LIDZE ROSYJSKIEJ [VIDEO]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here