Paulo Sousa i Marco Rossi po raz pierwszy zmierzą się ze sobą jako selekcjonerzy. W przeszłości rywalizowali jednak w lidze węgierskiej. Czy Portugalczyk weźmie rewanż na Włochu?

W latach 90. Sousa i Rossi konkurowali ze sobą na boiskach Serie A. Potem każdy poszedł własną ścieżką trenerską, która zaprowadziła ich do dzisiejszego pojedynku Węgry – Polska w ramach eliminacji mistrzostw świata 2022.

Zanim jednak panowie zostali selekcjonerami, pracowali w piłce klubowej. Ich kariery przecięły się na Węgrzech.

Sousa porównywany do Mourinho

Sousa był szkoleniowcem Videotonu przez półtora roku. Przejął drużynę blisko dekadę temu, w lipcu 2011 roku. I choć nie obronił tytułu mistrza Węgier, to awansował do fazy grupowej Ligi Europy, eliminując po drodze KAA Gent i Trabzonspor. A tam wygrał ze Sportingiem Lizbona, FC Basel i do ostatniej kolejki bił się o awans do fazy pucharowej, co w kraju było wielkim wydarzeniem.

Sousę porównywano wówczas na Węgrzech do Jose Mourinho – ze wszystkimi wadami i zaletami. Podkreślano, że jest wielkim fachowcem, ale i zadufanym w sobie człowiekiem, który często wchodzi w kłótnie z mediami czy rywalami. Budził skrajne emocje. Wielu widziało go w roli selekcjonera Madziarów i podobno w pewnym momencie temat był brany pod uwagę.

Videoton Sousy zmagał się jednak z problemami, które często trapią polskie zespoły. Kiedy w Europie idzie dobrze, to na krajowym podwórku słabo. Na półmetku drugiego sezonu Sousy jego zespół miał 12 punktów straty do lidera. Portugalczyk odszedł wtedy sam, tłumacząc to powodami osobistymi. Media donosiły, że miał lukratywną ofertę z MLS, a ligę węgierską traktował jako trampolinę i przy pierwszej lepszej okazji, a taka się rzekomo natrafiła, chciał czmychnąć.

Przygodę z Videotonem zakończył z wicemistrzostwem kraju oraz bilansem 40 zwycięstw, 12 remisów i 17 porażek w 69 meczach na wszystkich frontach. Ostatecznie do MLS nie trafił, a pół roku później objął izraelski Maccabi Tel Awiw.

Rossi wygrywa z Sousą

Gdy Sousa kończył pierwszy sezon pracy na Węgrzech, w lidze pojawił się Marco Rossi. Włoch objął Honved i panowie zmierzyli się już w 3. kolejce. Drużyna Rossiego pokonała zespół Sousy 1:0 i była w tym czasie liderem.

Potem nieco spuściła z tonu i sezon zakończyła za Videotonem. Sousy już nie było, a Rossi skrupulatnie piął się na węgierskim rynku, aż w 2018 roku objął reprezentację.

25 marca w Budapeszcie Włoch i Portugalczyk ponownie staną naprzeciw siebie. Czy Sousa weźmie rewanż za porażkę z 2012 roku?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here