Paulo Sousa przed spotkaniem z Andorą do 26-osobowej grupy piłkarzy, których ma dyspozycji gościnnie zaprosił trzech innych zawodników. To postaci, o których często dopytywali portugalskiego szkoleniowca dziennikarze zdumieni ich nieobecnością na zgrupowaniu.

Po tym jak Sousa ogłosił 27-osobową kadrę na marcowe zgrupowanie (obecnie ma 26 zawodników do dyspozycji, bo wypadł Mateusz Klich), dziennikarze pytali o nieobecnych. Najczęściej poruszali odstawienie przez Portugalczyka, będącego w formie Bartosza Kapustkę. Na tapecie byli też Tymoteusz Puchacz, postrzegany jako przyszły lewy obrońca biało-czerwonych oraz zadaniowiec Jacek Góralski.

Trener zdecydował się zaprosić całą trójkę przed meczem z Andorą. „Paulo Sousa chce ze mną porozmawiać. Już wcześniej dzwonił do mnie kilka razy, rozmawialiśmy. Fajnie, że widzi mnie w swoich planach” – wyjaśnił w rozmowie ze Sport.pl Puchacz. Piłkarz zaznaczył, że trener widzi kogoś takiego jak on w zespole i analizował jego spotkania. „Zamierza ustawiać mnie na wahadle, a ja uważam, że pasuję na tę pozycję, dobrze się mogę na niej czuć” – podkreślił boczny obrońca Lecha Poznań.

Zaproszenie dostał też Bartosz Kapuska, który jest w dobrej formie, a jego brak na zgrupowaniu wywołał spore zdziwienie. Na trybunach niedzielnego meczu z Andorą obok dwóch wyżej wymienionych zasiądzie też Jacek Góralski.

Zawodnicy nie będą mogli wziąć udziału w marcowych spotkaniach reprezentacji, ale ich obecność w Warszawie jest jasnym sygnałem, że trener bierze ich pod uwagę. Z Góralskiego będzie mógł skorzystać najwcześniej jesienią, bo pomocnik Kairatu Ałmaty leczy kontuzję zerwania więzadeł krzyżowych w kolanie.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here