Jeden z lepszych, o ile nie najlepszy okres w swojej przygodzie z Premier League przeżywają Jan Bednarek i Łukasz Fabiański. Southampton jest liderem, a West Ham toczy wyrównane boje z potentatami i ogrywa słabsze zespoły.

Bednarek liderem Premier League

Bednarek rozegrał kolejne 90 minut w barwach Świętych. Southampton pokonał Newcastle United 2:0, w ostatnich pięciu meczach wywalczył aż 13 punktów (najlepszy wynik w całej lidze) i jest aktualnie liderem Premier League. Pozycję tę może stracić po niedzielnych meczach Tottenhamu, Leicester czy Liverpoolu, ale dla Świętych to i tak wielka rzecz, bo po raz pierwszy w swojej historii rozsiedli się w fotelu lidera.

Polski obrońca rozegrał kolejne dobre spotkanie i miał nawet dwie okazje do zdobycia swojej trzeciej bramki w historii występów w Premier League. Za pierwszym razem jego strzał został wybity z linii bramkowej, a za drugim świetną interwencją popisał się Karl Darlow.

Fabiański broni karnego

Dobry czas ma również West Ham United, które w poprzednim sezonie rzutem na taśmę utrzymało się w Premier League.

Ekipa Fabiańskiego nie punktuje wprawdzie tak dobrze jak Bednarka, ale biorąc pod uwagę bardzo trudny terminarz, West Ham i tak spisał się powyżej oczekiwań. Ograł Leicester (3:0), zremisował z Tottenhamem (3:3), Manchesterem City (1:1) i nieznacznie uległ Liverpoolowi (1:2).

Tym razem Polakowi i spółce przyszło zmierzyć się z beniaminkiem Premier League – Fulham. Młoty okazji miały multum, dwukrotnie obili poprzeczkę, aż wreszcie zdołali strzelić upragnionego gola w doliczonym czasie gry.

I gdy wydawało się, że wygrana po trudnym boju stanie się faktem, w jednej z ostatnich akcji meczu Fulham, po interwencji VAR, otrzymało rzut karny. Tu do akcji wkroczył Fabiański, który obronił jedenastkę wykonywaną przez Ademolę Lookmana. Anglik chciał ośmieszyć Polaka strzałem a’la Panenka, lecz nie z Fabiańskim takie numery.

Drugi mecz z rzędu przegrało natomiast Leeds United. Mateusz Klich tradycyjnie rozegrał 90 minut. Zanotował asystę przy bramce Patricka Bamforda, ale na niewiele się to zdało. Był to jedyny gol Pawii, a stracili ich aż cztery.

Kamil Grosicki tradycyjnie nie znalazł się w kadrze meczowej West Bromwich. Jego zespół zagra z Tottenhamem Hotspur.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here