Niesamowity przebieg miały spotkania z udziałem Polaków w Premier League! Zarówno Jan Bednarek, jak i Łukasz Fabiański zremisowali swoje mecze 3:3. Ciekawie z polskiego punktu widzenia było również w Championship.

West Ham z Fabiańskim w bramce już po 16 minutach przegrywał 0:3 z Tottenhamem Hotspur. Polaka trudno winić za utratę którejkolwiek z bramek, choć mały kamyczek do ogródka należy wrzucić za brak jakiejkolwiek interwencji przy strzale zza pola karnego Harry’ego Kane’a (gol na 2:0).

Gdy wydawało się, że podopieczni Jose Mourinho bez problemu dowiozą wynik, w końcówce zaczęły dziać się rzeczy nie z tej ziemi. W 82. minucie trafił Balbuena, trzy minuty później samobójem „popisał się” Sanchez, a w doliczonym czasie gry… kosmiczną bramkę zdobył Lanzini. To trzeba zobaczyć!

Bednarek „oszukany” przez Wernera

W równie emocjonujących okolicznościach remis wywalczył Southampton z Bednarkiem w składzie. Jego drużyna przegrywała z Chelsea 0:2, potem 2:3, by w doliczonym czasie wyrwać faworyzowanemu przeciwnikowi punkt.

Polski obrońca rozegrał pełne 90 minut. Spotkania nie zaliczy jednak do udanych. Przy pierwszym golu dał się „oszukać” Wernerowi, który przepuścił piłkę pomiędzy nogami i zostawił Bednarka daleko z tyłu. O ile przy tej bramce odpowiedzialność za jej utratę rozkłada się jeszcze na innych zawodników, o tyle przy drugiej to Polak musi wziąć na siebie całą winę. Po dalekim zagraniu ze strony Chelsea, Bednarek miał znacznie bliżej do piłki, ale niedokładnie obliczył tor jej lotu, a potem dał się wyprzedzić i przepchnąć mniejszemu, krnąbrniejszemu Wernerowi.

Skrót spotkania Chelsea – Southampton (3:3) do obejrzenia w TYM miejscu. A warto, choćby ze względu na… absurdalne zachowanie Kepy przy drugim golu dla Świętych.

Pierwszy gol Helika, pierwszy klops Białkowskiego

Debiutanckiego gola w barwach Barnsley strzelił Michał Helik. Polski obrońca wpisał się na listę strzelców już w 2. minucie spotkania z Bristol City (2:2), wykorzystując dośrodkowanie z rzutu rożnego. Jego zespół kolejny raz jednak nie wygrał i po pięciu kolejkach ma na koncie zaledwie 2 punkty.

Katastrofalny błąd popełnił tym razem Bartosz Białkowski. Polski bramkarz, który w poprzednim sezonie zdobył „Złotą rękawicę” za najwięcej czystych kont w sezonie, postanowił pokiwać się we własnym polu karnym, co skończyło się komiczną stratą, a co za tym idzie – utratą gola. Na szczęście dla Białkowskiego, jego koledzy z pola spisali się nieco lepiej i Millwall wygrało z Wycombe Wanderers 2:1.

Drugie zwycięstwo w sezonie odniosło Norwich City (2:1 z Rotherham), ale tym razem bez udziału Przemysława Płachety. Polski skrzydłowy całe spotkanie przesiedział na ławce rezerwowych.

Zobacz także: Klimala nie wykorzystał szansy. Słaby występ w Old Firm Derby

W kadrze Derby County zabrakło Kamila Jóźwiaka i Krystiana Bielika. Klub Polaków rozgrywał swój mecz już w piątek (porażka z Watford 0:1), a ledwie dwa dni wcześniej Jóźwiak grał mecz w reprezentacji Polski z Bośnią i Hercegowiną. Bielik z kolei nie jest jeszcze gotowy do gry po zerwaniu więzadeł krzyżowych w kolanie. Trener Phillip Cocu zapowiedział, że Bielik lada moment zacznie łapać rytm meczowy w rezerwach.

Występy Polaków w Anglii – 17-18 października 2020

Premier League

Łukasz Fabiański (West Ham) – 90 minut przeciwko Tottenhamowi (3:3)
Jan Bednarek (Southampton) – 90 minut przeciwko Chelsea (3:3)
Mateusz Klich (Leeds United) – 90 minut przeciwko Wolves (0:1)
Kamil Grosicki (West Brom) – poza kadrą meczową przeciwko Burnley (0:0)

Championship

Michał Helik (Barnsley) – 90 minut, gol i żółta kartka przeciwko Bristol City (2:2)
Bartosz Białkowski (Millwall) – 90 minut przeciwko Wycombe (2:1)
Przemysław Płacheta (Norwich) – na ławce przeciwko Rotherham (2:1)
Kamil Jóźwiak (Derby County) – poza kadrą meczową (reprezentacja)
Krystian Bielik (Derby County) – poza kadrą meczową (powrót po kontuzji)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here