Było blisko, ale znów się nie udało. Polska przegrała na Wembley z Anglią 1:2. Jak mecz skomentowali bramkarz Wojciech Szczęsny oraz obrońca Jan Bednarek?

„W pierwszej połowie byliśmy trochę za bardzo pasywni. Graliśmy piątką z tyłu. W drugiej połowie nasi skrzydłowi zagrali dużo wyżej, dzięki temu byliśmy w stanie parę razy odebrać piłkę na połowie przeciwnika i wyglądało to naprawdę nieźle” – mówił przed kamerami TVP Sport Szczęsny.

„Przyjechać na Wembley i przegrać po stałym fragmencie gry to boli i zostawia duży niedosyt. Czujemy go także dlatego, że chcemy więcej” – kontynuował bramkarz.

Biało-czerwoni stracili bramkę w końcówce po rzucie rożnym. Stones zgrał do Maguire, a obrońca Manchesteru United huknął pod poprzeczkę. Szczęsny musnął piłkę, ale nie zdołał jej przenieść nad poprzeczkę. Jak ocenił tę sytuację?

„Piłka już była za mną i za wysoko. Nie widziałem nawet, jak zawodnik uderzał, ale uderzył dobrze i było już za późno na reakcję” – skomentował Szczęsny.

Bednarek: pokazaliśmy, że możemy rywalizować z najlepszymi w Europie

Rozczarowany postawą Polski w pierwszej połowie był także Bednarek. „Myślę, że byliśmy trochę zbyt bojaźliwi, podeszliśmy do przeciwnika w pierwszej połowie ze zbyt dużym respektem” – powiedział.

„W drugiej połowie byliśmy dużo odważniejsi, graliśmy między liniami, krótkie podania nam się udawały i myślę, że w drugiej połowie pokazaliśmy, że możemy rywalizować z najlepszymi w Europie. Druga połowa pokazała, że mamy potencjał i możemy osiągnąć wiele rzeczy jako drużyna, lecz przed nami jeszcze dużo pracy. Zabrakło nam instynktu killera, bo mieliśmy kilka okazji, ale także konsekwencji w obronie. Musimy wyciągnąć wnioski, musimy być bardziej skuteczni w obronie, bardziej skoncentrowani i wtedy możemy walczyć o dobre rezultaty nawet z największymi” – uważa Bednarek.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here