Na początku października Łukasz Teodorczyk wrócił do swojej ulubionej ligi belgijskiej. Został na rok wypożyczony z Udinese do Charleroi. Wciąż jednak nie zadebiutował w nowym klubie.

To w Belgii Teodorczyk notował dotychczas najlepszy okres w swojej karierze. W barwach RSC Anderlechtu w sumie zaliczył 93 mecze, 45 goli i dziewięć asyst. W Serie A jednak nie zbliżył się do tych liczb.

Wrócił do Belgii, tym razem do Charleroi. Tu miał się odbudować. Na razie jednak daleka ku temu droga. Portal voetbalkrant.com podaje, że Teodorczyk wciąż zmaga się z przepukliną i urazem kości miedniczej.

Klubowym lekarzom wydawało się, że lada moment kontuzja zostanie wyleczona i „Teo” wreszcie będzie mógł pomóc drużynie w ofensywie. Nic takiego jednak nie nastąpiło, a w Belgii nie wiedzą jak Polakowi pomóc.

Teodorczyk przyleciał więc do Polski, gdzie będzie się leczył u zaufanych lekarzy. Kiedy będzie mógł wrócić na boisko, tego na razie nikt nie potrafi powiedzieć.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here