W piątkom wydaniu „Tuttosport” informuje, że Arkadiusz Milik pójdzie w ślady Cristiano Ronaldo i Matthijasa De Ligta. Dziennik zwrócił uwagę na pewien mechanizm, który towarzyszył transferom Portugalczyka i Holendra do Juventusu FC.

Co właściwie łączy Milka z Ronaldo i De Lightem? Dziennikarze włoskiej gazety znaleźli pewną zależność. Polak jest napastnikiem (jak CR7) i byłym piłkarzem Ajaxu (jak De Ligt), ale nie o to chodzi. Podobnie jak obaj zawodnicy Juventusu, dokonał przede wszystkim jednej rzeczy: pokonał bianconerich, mając na uwadze transfer do tego klubu.

Od kilku miesięcy pisze się o ewentualnym transferze Milika do „Juve”. Media co trochę podają nowe rewelacje związane z tą transakcją. Mimo to Polak w konkursie rzutów karnych, które wyłoniły zdobywcę Pucharu Włoch nie zawahał się i pogrążył – prawdopodobnie – przyszłego pracodawcę.

Milik śladem Ronaldo

Podobnie było w przypadku właśnie Ronaldo, którego agent ustalał warunki kontraktu ze „Starą Damą” wiosną 2018 roku. To nie przeszkodziło Ronaldo, żeby wyeliminować swój przyszły klub z Ligi Mistrzów. Portugalczyk wykorzystał wtedy rzut karny w doliczonym czasie gry. Ta bramka wyrzuciła turyńczyków z turnieju na poziome ćwierćfinału.

Rok później zrealizował się podobny scenariusz z De Ligtem w roli głównej. Również w ćwierćfinale przeciwko Juventusowi, Holender zdobył decydującą bramkę. Jego Ajax mógł iść dalej, a Włosi musieli pożegnać się z możliwością dalszej walki o puchar.

Te przykłady zawodników, których transfery do „Juve” były już powoli ustalane, trwały rozmowy, a oni bezlitośnie, nie zwracając uwagi na nic, eliminowali drużynę ze stolicy Piemontu. Te historie mają nawiązywać do rozstrzygającego karnego Milika w pucharze Włoch.

Źródło: „Tuttosport”

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here