Adrian Małachowski uchodził za utalentowanego juniora Legii Warszawa, był nawet jej kapitanem w rozgrywkach młodzieżowej Ligi Mistrzów. Do pierwszego zespołu jednak się nie przebił, a minionego lata trafił do klubu 3. Bundesligi – 1.FC Magdeburg. W rozmowie z portalem weszlo.com zdradza, dlaczego woli grać w trzeciej lidze niemieckiej aniżeli Ekstraklasie.

Małachowski, podobnie jak cały zespół Magdeburga, średnio rozpoczął sezon. W debiucie przeciwko Hallescher (0:2) zobaczył czerwoną kartkę i w kolejnym spotkaniu musiał pauzować. Potem przyplątała się jeszcze choroba, a ostatnio siedział tylko na ławce. Dotychczas rozegrał cztery spotkania w nowym zespole. Każde w pierwszym składzie, ale tylko jedno całe.

Małachowski miał ofertę z Ekstraklasy. Wybrał 3. Bundesligę

Zanim środkowy pomocnik znalazł się w Magdeburgu, po odejściu z Legii grał jeszcze w Zniczu Pruszków i GKS-ie Bełchatów. W I lidze był jednym z wyróżniających się zawodników i miał możliwość gry w Ekstraklasie – chciał go jeden z beniaminków. Małachowski wybrał jednak grę w 3. Bundeslidze.

Doszliśmy do wniosku, że przechodząc do Magdeburga będę miał większą szansę wypromować się i postawić kolejny krok do przodu, niż w zespole, który w Ekstraklasie grałby defensywny futbol i zapewne bronił się przed spadkiem. W takich okolicznościach trudniej wypłynąć i zapracować na zagraniczny transfer. A tak już jestem na niemieckim rynku i mogę zacząć wyrabiać sobie nazwisko – argumentuje wybór Małachowski.

FC Magdeburg. Warunki lepsze niż w Ekstraklasie

Choć trafił „jedynie” do trzeciej ligi niemieckiej, to do klubu z bogatą historią i całkiem dobrze zorganizowanego, ze świetnym zapleczem. Dość powiedzieć, że wg Małachowskiego znacznie lepszym zapleczem, aniżeli do niedawna dysponowała jeszcze Legia, zanim otworzyła nowe centrum treningowe nieopodal Warszawy.

Wiedziałem, czego mogłem się spodziewać, ale i tak robiło to wrażenie. Inny świat. Trzecia liga niemiecka, a warunki do treningów i całe zaplecze są na naprawdę wysokim poziomie. Wyższym niż za moich czasów w Legii. Mamy sześć boisk treningowych, jest też miejsce na trening atletyczny – siłownia, hala z bieżnią i wbudowanymi fotokomórkami. Zaraz obok stadionu funkcjonuje klinika, w razie czego zawodnicy momentalnie znajdą się pod opieką lekarzy. Nic, tylko pracować nad swoją formą – opisuje Małachowski.

Pomocnik chciałby się jak najszybciej przebić na wyższy szczebel rozgrywkowy w Niemczech. Cele na najbliższy czas? – Pokazanie się w trzeciej lidze niemieckiej i trafienie do 2. Bundesligi. Najlepiej poprzez awans z obecnym klubem – mówi w rozmowie z weszlo.com Małachowski.

O ten awans może być jednak trudno. Magdeburg po ośmiu kolejkach ma na koncie ledwie cztery punkty i zamyka tabelę 3. Bundesligi.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here