W wywiadzie dla „Bilad” Krzysztof Piątek zapowiadał, że niebawem przełamie impas i pod skrzydłami trenera Pala Dardaia osiągnie optymalną formę. Po niedzielnym meczu Herthy BSC z RB Lipsk już wiemy, że trzeba czekać dalej. Berlińczycy doznali dotkliwej porażki, a polski napastnik niczym się nie wyróżnił.

Piątek od momentu przybycia do Berlina w styczniu ubiegłego roku cały czas szuka formy. Sprawy nie ułatwia permanentnie słaba forma całego zespołu i paniczne poszukiwania czarodzieja, który odmieni oblicze drużyny. Za kadencji polskiego napastnika na ławce trenerskiej Herthy zasiadł już czwarty szkoleniowiec.

Niedawno Bruno Labbadię zastąpił Pal Dardai. To dobrze, bo u Węgra Piątek zdaje się mieć wyższe notowania niż u jego poprzednika. Sam zawodnik także docenia warsztat nowego szefa. – To bardzo dobry trener. Plan, który nam daje, jest nieco inny niż nasz dotychczasowy styl gry. Nowe założenia działają, zadania na nowych pozycjach nam pasują – mówił.

– Zauważyłem, że coraz bardziej wpadam w swój rytm. Dlatego myślę, że w niedalekiej przyszłości zobaczymy prawdziwego Krzysztofa Piątka. Z drużyną jesteśmy w trudnej sytuacji. Mamy jednak silnych zawodników, dużo pewności siebie i dobrego trenera – powiedział reprezentant Polski. Zawodnik zapewnił też, że nie myśli o ucieczce z Berlina i daje z siebie 100 proc.

Brutalna weryfikacja rzeczywistości

Tymczasem życie po raz kolejny okazało się brutalne, a Hertha, która miała wywalczyć miejsce w europejskich pucharach ledwo już utrzymuje się nad strefą spadkową. Po niedzielnej, bolesnej porażce na Olympiastadion w Berlinie 0:3 z RB Lipsk, mają tyle samo punktów co 16. Arminia Bielefeld. Z tym, że ten zespół ma do rozegrania jedno zaległe spotkanie.

Zapowiedzi Piątka w „Bildzie” na razie nie znalazły więc odzwierciedlenia w rzeczywistości. Polak cieszy się zaufaniem trenera. Zagrał od pierwszej minuty i zszedł z boiska kilka minut przed końcem. Mimo to jego występ był bezbarwny i praktycznie nie znalazł się w dogodnej sytuacji do zdobycia bramki. Cały czas więc czekamy na formę samego Piątka jak i całego zespołu Herthy.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here