Saga z transferem Arkadiusz Milika zdaje się trwać w nieskończoność. Nie ma dnia, żeby media na Półwyspie Apenińskim nie poświęciły chociaż kilku wersów temu tematowi. Ostatnie spekulacje były jednak przewidywalne i nieco nudne. Teraz kibiców calcio z foteli wyrwała informacja opublikowana na łamach wtorkowego wydania „Corriere dello Sport”.

Juventus FC, Tottenham Hotsupr FC i Atletico Madryt – to te kluby wymieniane były w gronie potencjalnego pracodawcy Arkadiusza Milika w przyszłym sezonie. Wiele miejsca prasa poświęciła w ostatnim czasie doniesieniom jakoby Polak porozumiał się już ze „Starą Damą” w sprawie swojego kontraktu. Problemem pozostawał sam transfer z klubu do klubu. Turyńczycy musieliby wyłożyć 50 mln euro, żeby przekonać szefa SSC Napoli Aurelio De Laurentisa do ubicia interesu. Tymczasem wygląda na to, że aż tak głęboko do kieszeni nie są w stanie sięgnąć. Dlatego próbują jako kartę przetargową wykorzystać Federico Bernardeschiego.

Arkadiusz Milik i Roma? To możliwe!

Mniej wiadomo o konkretnych krokach Anglików czy Hiszpanów. Teraz według „Corriere dello Sport” do walki o napastnika włącza się AS Roma! Okazuje się, że z ekonomicznego punktu widzenia ściągnięcie reprezentanta Polski na Stadio Olimpico będzie możliwe. Z wtorkowych doniesień włoskiego dziennika wynika, że rzymianie są skłonni sprzedać Edina Dżeko i Cengiza Undera. Takie transakcje mocno zasiliłby budżet giallorossich. Ten pierwszy miałby trafić do Interu Mediolan, a drugi do Napoli.

Takie rozwiązanie byłoby idealne dla Romy z kilku powodów. Po pierwsze transfer Undera do Neapolu dałby potężny zastrzyk gotówki, bo od 35 do nawet 40 mln euro. Z tego rzymianie musieliby oddać 20 proc. Basaksehirowi Stambuł. Po drugie pozbycie się Dżeko odciążyłoby, budżet płacowy. Bośniak ma zapisane w kontrakcie ważnym do 2022 roku 7,5 mln euro netto. I po trzecie – w Rzymie pojawiłby się wciąż młody napastnik o wysokiej klasie sportowej, który zgodziłby się na wynagrodzenie połowę niższe niż jego poprzednik.

Włosi są jednak świadomi, że perspektywa odejścia do Juventusu czy Tottenhamu jest dla Milika z pewnością bardziej porywająca. Wydolność finansowa Romy w zakresie tego transferu daje jej jednak dość mocną pozycję w wyścigu o Polaka.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here