Polska rozpoczyna w marcu bój o katarski mundial, ale wszystko wskazuje na to, że w najważniejszym meczu tej batalii będziemy poważnie osłabieni. W meczu z Anglią decyzją władz ligi francuskiej nie zagra Arkadiusz Milik. Tę wiadomość ciężko zniósł i ostro skrytykował Zbigniew Boniek.

Władze Ligue 1 i Ligue 2 postanowiły, że zawodnicy ich klubów nie pojadą ze swoimi reprezentacjami na spotkania rozgrywane poza Unią Europejską, bo ci musieliby po powrocie przejść kwarantannę. Tym sposobem Milik nie będzie mógł polecieć do Anglii, gdzie Polska zmierzy się na Wembley 31. marca z gospodarzami. To najtrudniejszy mecz nadchodzących eliminacji.

Absencja Arka nie będzie jedynym problemem. Jego los mogą podzielić Robert Lewandowski i Krzysztof Piątek. W Niemczech również rząd nie potrafił zadbać o zapis, żeby sportowcy wracający z zawodów międzynarodowych nie musieli siedzieć kilkanaście dni w izolacji. Władze Włoch zadbały o to, a władze w Berlinie i Paryżu nie okazały się już tak bystre.

W konsekwencji Francuzi nie zachwali się fair wobec zawodników swoich klubów, co poirytowało prezesa PZPN Zbigniewa Bońka.

„Czyli przyjaciele z Francji wymyślili sobie tak – nasza francuska reprezentacja gra dwa mecze w tym okienku poza Unią (Kazachstan i Bośnia) i jest wszystko ok, ale obcokrajowcom dajemy zakaz grania poza Unią. Prześpijmy się” – pisze Boniek na Twitterze.

Poważne problemy mogą dopiero nadejść. Wiele wskazuje na to, że może też zabraknąć Lewandowskiego i Piątka. Bayern już zaczyna umywać ręce i zrzucać odpowiedzialność na sanepid. Stanowisko Herthy na razie nie jest znane. Tak czy inaczej nadchodzące eliminacje przez dyktat klubów powoli przeradzają się w kuriozum.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here