W poniedziałek w siedzibie Polskiego Związku Piłki Nożnej prezes Zbigniew Boniek spotkał się z selekcjonerem reprezentacji Jerzym Brzęczkiem. Niektórzy łudzili się, że trener straci posadę po słabych meczach biało-czerwonych podczas listopadowego zgrupowania. Ostatecznie szkoleniowiec zostaje, a obaj panowie rozprawiali nad tym jak podnieść jakość zespołu.

Brzęczek zajmuje się kadrą już od ponad dwóch lat, mimo to wielu ekspertów i kibiców ma spore zastrzeżenia do jego pracy. Czarę goryczy przelał blamaż w spotkaniu z Włochami, które przegraliśmy 0:2, ale ten wynik należy potraktować jako najniższy wymiar kary. Generalnie Brzęczek przez okres całej swojej kadencji nie miał jeszcze zgrupowania, po którym moglibyśmy być w pełni ukontentowani.

Gdyby nie koronawirus byli byśmy już od prawie pół roku po Euro 2020, tymczasem reprezentacja cały czas nie wygląda na przygotowaną do wielkiego turnieju. Chyba, że ambicją Brzęczka jest odbębnienie roli statysty podczas mistrzostw – to tak, jest gotów na podjęcie tego „wyzwania”.

„Poniedziałkowe spotkanie w siedzibie związku miało więc charakter roboczy. Z tego, co usłyszeliśmy, Boniek przekazał Brzęczkowi swoje uwagi, chciałby, aby kadra grała lepiej i ładniej, ale docenia też to, że nie było problemów z awansem do finałów Euro. Jest też zadowolony z tego, że Brzęczek wprowadza do drużyny młodych” – napisał w SportowychFaktachWP.pl o spotkaniu w siedzibie PZPN Piotr Koźmiński. Tak więc pan Brzęczek pozostaje na ławce trenerskiej biało-czerownych co najemnej do lata przyszłego roku.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here