Już w środę poznamy zdobywcę Pucharu Włoch. O trofeum powalczą zawodnicy Juventusu FC i SSC Napoli. Ekipa z Turynu zapewniła sobie udział w spotkaniu rozstrzygającym, remisując w piątek z AC Milanem 0:0. Dzień później to neapolitańczycy mogli cieszyć się z tego samego osiągnięcia, również remisując z zespołem z Mediolanu – Interem 1:1.

W piątek na Allianz Stadium w Turynie walkę o finał toczył Milan z Juventusem. Bramki gospodarzy bronił nie Wojciech Szczęsny, który jest podstawowym „portiere” w ekipie bianconerich, a Gianluigi Buffon. Zgodnie z umową Polak gra w większości spotkać Serie A i Ligi Mistrzów, a legendarny „Gigi” właśnie w Coppa Italia. Bezbramkowy remis dał awans „Juve” dzięki wynikowi 1:1 z pierwszego meczu w Mediolanie. Wtedy bramki zdobyli Ante Rebić i Cristiano Ronaldo.

Drugim finalistą jest Napoli, które zremisowało w sobotę z Interem 1:1. Taki rezultat dał promocję piłkarzom Gennaro Gattuso, którzy w pierwszym starciu w Mediolanie wygrali 1:0. Spotkanie na San Paolo zaczęło się bardzo dobrze dla nerazzurrich, którzy już w drugiej minucie objęli prowadzenie. Gola bezpośrednio z rzutu rożnego zdobył Christian Eriksen. Chwilę przed końcem pierwszej połowy wyrównał najlepszy strzelec w historii Napoli Dries Mertens. Piotr Zieliński, który jest filarem swojego zespołu grał od pierwszej minuty. Nie zachwycił jednak, a w 84. min. zmienił go Allan. Na boisku pojawił się również Arkadiusz Milik, który na nieco ponad kwadrans przed ostatnim gwizdkiem, zastąpił Mertensa.

Polacy zagrają w finale?

Zawodnicy obu zespołów zmierzą się w finale już w środę (17 czerwca) o godz. 21, na Stadio Olimpico w Rzymie. Pierwotnie mecz zaplanowany był na 20. maja, ale cały terminarz zdemolowała epidemia koronawirusa.

W spotkaniu rozstrzygającym Coppa Italia 2020, nie zobaczymy raczej Szczęsnego. Polak jest pierwszym wyborem Maurizio Sarrego, ale w pucharze broni Buffon. Prawdopodobnie nic w tej kwestii się nie zmieni, a między słupkami stanie legendarny Włoch. W przypadku ekipy z Neapolu, mimo przeciętnego występu w półfinale, od początku powinniśmy spodziewać się Zielińskiego, który jeszcze w tym tygodniu ma podpisać nowy kontrakt z drużyną. Odwrotnie wygląda sytuacja Milika. Ten już zapowiedział, że nie ma zamiaru wiązać się na kolejne lata z Napoli i stara się o angaż w Juventusie. Tak więc, na obecność Polaka od pierwszych minut raczej nie mamy co liczyć.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here